Według prokuratury Glapiak, pracująca za rządów PiS w MON m.in. jako doradca ministrów Antoniego Macierewicza i Mariusza Błaszczaka, miała przywłaszczyć zegarek z zasobów resortu. Akt oskarżenia w tej sprawie trafił do warszawskiego sądu jesienią 2024 r. Dotyczy on również Jolanty L., pełniącej wówczas funkcję dyrektora departamentu administracyjnego MON.
W poniedziałek ruszył proces w tej sprawie i prokurator Wojciech Tomkiel odczytał akt oskarżenia. Agnieszki Glapiak i Jolanty L. nie było na sali rozpraw.
Szefowa KRRiT odpowiada w sprawie z czasów MON
Wcześniej, 3 grudnia ub. r. sprawa została odroczona z uwagi na wniosek obrońców dotyczący wyłączenia sędziego Krzysztofa Ptasiewicza. Wniosek ten nie został uwzględniony. Podobnie jak m.in. wniosek o wyłączenie jawności czy zwrócenie się do Sądu Apelacyjnego w Warszawie, który miałby przekazać sprawę Sądowi Okręgowemu w Warszawie z uwagi na jej zawiłość i powagę.

Kolejny termin rozprawy sędzia Ptasiewicz wyznaczył na 9 marca.
Obie kobiety są podejrzane o przekroczenie w listopadzie 2023 r. uprawnień - w zakresie kupna zegarka marki Longines La Grande Classique o wartości 5,1 tys. zł ze środków MON i wydania go Glapiak pod pozorem przeznaczenia na prezent dla wizytującej MON delegacji zagranicznej, czym miały działać w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.
W toku śledztwa zabezpieczono zegarek, który Glapiak trzymała w miejscu zamieszkania. Zarówno Glapiak, jak i Jolanta L. nie przyznały się do popełnienia zarzucanego im czynu.
Sama Agnieszka Glapiak w opublikowanym po akcie oskarżenia oświadczeniu podkreśliła, że stanowczo sprzeciwia się działaniom Prokuratury Okręgowej w Warszawie. "Oskarżenia przeciwko mnie uważam za absurdalne i motywowane politycznie, mające na celu uderzenie w Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. Jest to jedna z niewielu instytucji niezależnych od obecnej władzy" - napisała urzędniczka.

Podkreśliła, że kategorycznie nie zgadza się z postawionymi zarzutami. "Są one tym bardziej krzywdzące, że przez ponad rok wykonywałam zadania doradcy na rzecz resortu obrony narodowej, nie pobierając za to żadnego wynagrodzenia. Oskarżenia stawiane przez prokuraturę są bezpodstawne" - dodała Glapiak.
O sprawie wielokrotnie wypowiadał się wiceszef MON Cezary Tomczyk. Glapiak oskarżyła go o naruszenie dóbr osobistych i niesłuszne oskarżenia. Podczas obrad komisji regulaminowej reprezentanci Glapiak podnosili m.in. to, że nie została ona skazana – w związku z czym oskarżanie jej o kradzież przez Tomczyka godzi w jej dobra osobiste.
23 stycznia posłowie nie zgodzili się na uchylenie immunitetu Tomczykowi. Wcześniej odrzucenie wniosku rekomendowała sejmowa komisja regulaminowa.
Agnieszka Glapiak jesienią 2022 roku została powołana przez Sejm w skład Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Pod koniec lipca ubiegłego roku została wybrana na przewodniczącą, zastępują na tym stanowisku Macieja Świrskiego.

Źródło: PAP











