Przypomnijmy, że POR i SAR pierwszy list do Polsat Media wystosowały w grudniu 2025 roku. Organizacje wskazały w nim zagrożenia dla rynku reklamowego wywołane ogłoszoną przez Polsat polityką handlową na 2026 rok.
Chodziło głównie o to, że Polsat Media umieściło w niej zapis zobowiązujący reklamodawców do przeznaczania 24,5 proc. budżetu telewizyjnego na media tzw. nietelewizyjne (wcześniej było to 15 proc.), głównie na digital i nośniki outdoorowe.
Od wypełnienia tego wymogu uzależniono otrzymanie określonego poziomu kosztów (czy też rabatu – w zależności od metody zakupu). I tak: reklamodawca czy agencja mediowa kupuje czas reklamowy w stacjach Polsatu oraz wydaje jednocześnie 24,5 proc. na media nietelewizyjne i korzysta z preferencyjnych warunków albo kupuje Polsat, nie deklaruje wydatków, płaci więcej za spoty.

POR i SAR zaproponowały wówczas władzom Polsatu (list był skierowany do prezesa Polsatu Piotra Żaka i wiceprezeski Polsat Media Katarzyny Tomczuk) spotkanie, by omówić przedstawione kwestie i znaleźć rozwiązania satysfakcjonujące dla obu stron.
Mimo upływu kilku miesięcy nikt ze strony Grupy Polsat nie spotkał się z organizacjami ani nie odpowiedział na pismo.
Próba wykorzystania silnej pozycji Polsatu
Teraz obie organizacje ponowiły prośby o spotkanie, wysyłając kolejny list do władz Polsatu i Polsat Media. Podkreślają w nim, że tę politykę handlową odbierają jako próbę wykorzystania silnej pozycji Polsatu w reklamie TV do narzucania reklamodawcom i agencjom dodatkowych usług w mediach nietelewizyjnych, które posiada lub sprzedaje.
"Reklamodawcy i agencje reklamowe mogą nie być w stanie spełnić ww. warunku, gdyż mogą nie dysponować wystarczająco wysokim budżetem lub korzystać z usług reklamowych mediów konkurencyjnych względem Polsatu i jego partnerów nietelewizyjnych na podstawie wcześniej zawartych umów. W tym przypadku Polsat podwyższy agencjom reklamowym istotnie ceny za reklamę telewizyjną" – zaznaczono w liście.

Organizacje podkreślają też, że zmiany te oraz szybkość ich wprowadzania odbiegają od standardowych form współpracy występujących na rynku reklamowym i naruszają interesy agencji reklamowych i reklamodawców.
"W związku z tym uważamy, że polityka handlowa może naruszać ustawę o ochronie konkurencji i konsumentów jako nadużycie pozycji dominującej przez Polsat lub porozumienie ograniczające konkurencję między Polsatem a mediami nietelewizyjnymi reprezentowanymi przez Polsat. Polityka handlowa wymusza bowiem na agencjach reklamowych i reklamodawcach istotny wzrost cen za reklamę telewizyjną w Polsacie albo rezygnację z zamówień w mediach konkurencyjnych względem Polsatu i mediów nietelewizyjnych reprezentowanych przez Polsat".
Zakaz zawierania porozumień i narzucania cen
SAR i POR zwracają uwagę, że prawo zakazuje zawierania porozumień między przedsiębiorcami, których celem lub skutkiem jest wyeliminowanie, ograniczenie lub naruszenie w inny sposób konkurencji na rynku właściwym.
Takie porozumienia polegają m.in. na ustalaniu, bezpośrednio lub pośrednio, cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towarów, narzucaniu umów wiązanych oraz ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z rynku przedsiębiorców.

Dodają w liście, że przepisy zakazują również przedsiębiorcom o pozycji dominującej narzucania kontrahentom cen wygórowanych, narzucania umów wiązanych, narzucania uciążliwych warunków umów oraz przeciwdziałania ukształtowaniu się warunków niezbędnych do powstania bądź rozwoju konkurencji.
"Wprowadzenie polityki handlowej grozi bezpodstawnym naruszeniem interesów kontrahentów i jednoczesnym zaburzeniem konkurencji na rynku reklamowym w Polsce. Polityka handlowa sprawia, że każda decyzja agencji reklamowej lub reklamodawcy może wpływać negatywnie na strukturę rynku reklamowego: agencja reklamowa lub reklamodawca musi bowiem zrezygnować lub ograniczyć zamówienia reklamowe u konkurentów Polsatu lub konkurentów mediów nietelewizyjnych reprezentowanych przez Polsat w wyniku akceptacji reklamy nietelewizyjnej oferowanej przez Polsat albo w wyniku uszczuplenia budżetu przez wyższe stawki reklamy telewizyjnej Polsatu. Rezygnacja z usług reklamowych u konkurentów prowadzi w efekcie do dalszego wzmocnienia pozycji Polsatu na rynku reklamy telewizyjnej lub do "promowania" mediów nietelewizyjnych, które są reprezentowane przez Polsat".
W ich ocenie może to doprowadzić do wypierania z rynku mniejszych graczy — zwłaszcza lokalnych mediów nietelewizyjnych, ponieważ budżety reklamowe będą przesuwane do Polsatu.
Praktyki abuzywne
"Nie kwestionujemy prawa Polsatu do zmiany warunków handlowych, jednak ze względu na kluczową rolę na rynku reklamowym, zmiany w polityce handlowej nie mogą mieć charakteru praktyk abuzywnych względem agencji reklamowych lub reklamodawców ani praktyk wykluczających w stosunku do mniejszych konkurentów na rynku reklamowym" – podkreślają przedstawiciele SAR i POR w liście do władz Polsatu.

Jednocześnie apelują do Polsat Media o zmianę polityki handlowej, by uwzględniała interes reklamodawców i agencji oraz zasady uczciwej konkurencji.
Dodają, że jeśli Polsat i Polsat Media nie zareagują, rozważą kroki prawne — w tym zawiadomienie prezesa UOKiK o podejrzeniu praktyk ograniczających konkurencję.
Zapytaliśmy Polsat Media o to, czy tym razem dojdzie do spotkania z przedstawicielami SAR i POR, a jeżeli nie – dlaczego.

– Utrzymujemy stałe kontakty i relacje z naszymi partnerami biznesowymi i korzystamy z różnych sposobów komunikacji. Wśród nich nie ma jednak listów przekazywanych do mediów – odpowiedział nam Tomasz Matwiejczuk, dyrektor ds. komunikacji korporacyjnej i rzecznik prasowy Grupy Polsat Plus.












