"Telewizja uczy, że agresja się opłaca", czyli o tym, co jest nie tak z "Królową przetrwania" TVN

Ostatni odcinek "Królowej przetrwania" widzowie nazywają "spiralą brudu i nienawiści", KRRiT liczy skargi, TVN milczy, a eksperci komentują: telewizja nie tylko "pokazuje rzeczywistość", ale ją współtworzy. Jednocześnie nie mają złudzeń - kontrowersyjne programy będą powstawały tak długo, jak długo widzowie będą chcieli je oglądać.

Kamila Meller
Kamila Meller
Udostępnij artykuł:
"Telewizja uczy, że agresja się opłaca", czyli o tym, co jest nie tak z "Królową przetrwania" TVN
Trzecia seria programu "Królowa przetrwania" emitowana jest na głównej antenie TVN

KRRiT otrzymała kilkanaście skarg na program TVN "Królowa przetrwania". Widzowie zarzucają nadawcy przekroczenie granic dopuszczalnej rozrywki, wzmacnianie konfliktów między uczestniczkami oraz publiczne upokarzanie i psychiczne nękanie.

Bezpośrednią przyczyną fali krytyki pod adresem TVN, produkcji i prowadzącej Małgorzaty Rozenek-Majdan był odcinek reality show pokazan 6 maja. Wyzwanie pod hasłem "nocy oczyszczenia" i "zdjęcia masek" przerodziło się w wulgarną pyskówkę, na którą bierna postawa prowadzącej — zdaniem części widzów — dawała ciche przyzwolenie.

Główne zarzuty dotyczą nakręcania spirali hejtu i pokazywania treści agresywnych, sprzecznych nie tylko z ustawą o radiofonii i telewizji (zwłaszcza z art. 18 zakazującym treści szkodliwych społecznie czy przeciwdziałaniu wulgaryzacji), ale też z powszechną debatą o szkodliwości mowy nienawiści, szczególnie wobec młodych ludzi.

"To powinno być zgłoszone do KRRiT. Ostatni odcinek był najgorszym szczuciem, jakie kiedykolwiek widziałam w polskiej telewizji. Rozenkowa udaje sfinksa, wsadza kij w mrowisko, rzuca granat i zwiewa. Absolutny log out z programu, bo to już nie jest tania rozrywka, tylko spirala brudu i nienawiści" – napisała jedna z widzek.

"Jestem w szoku, że TVN na coś takiego pozwolił. TVN promuje hejt, patologię?" – to inny z głosów oburzenia na instagramowym profilu programu.

Krytyka "Królowej przetrwania" zbiegła się w czasie z zarzutami, jakie niedawno publicznie postawiła Karolina Pajączkowska, uczestniczka trzeciej serii show. W rozmowie z Julią Izmalkovą na kanale Matcha Talks na YouTube oskarżyła produkcję o celowe podsycanie konfliktów, czemu sprzyjać miało m.in. podawanie uczestniczkom alkoholu na planie — w celu wywołania bardziej konfrontacyjnych zachowań.

Psycholożka: telewizja uczy, że agresja się opłaca

TVN nie odpowiedział na pytania naszej redakcji. O wpływie takich treści na widzów rozmawiamy z psycholożką Katarzyną Kucewicz.

— Badania wskazują, że słuchanie agresywnej komunikacji znieczula na przemoc słowną. Jeżeli w prime time pokazujemy, że poniżanie i wulgarność są sposobem na popularność, wzmacniamy przekaz: agresja się opłaca. Jeśli dzieci patrzą na takie rozmowy jako na normalną komunikację, uczą się, że widocznie tak wolno — i że to oznaka bycia liderką. Dlatego takie programy powinny być zdecydowanie dedykowane dorosłym — podkreśla Kucewicz, wskazując na niebezpieczeństwo połączenia agresji z rozrywką.

Im częściej widzimy napastliwy wzorzec zachowania w rozrywkowej oprawie, tym bardziej zaczyna wyglądać na dopuszczalny. Agresja werbalna przestaje być sygnałem alarmowym, a staje się "mocnym charakterem". To bardzo niebezpieczne przesunięcie. Dobrze by było, gdyby telewizja pokazywała, że można mieć twardy charakter i nie przekraczać granic drugiego człowieka

Katarzyna Kucewicz 
psycholożka, autorka książek, felietonistka

Zdaniem Kucewicz najlepszym rozwiązaniem jest uzupełnianie kontrowersyjnych treści o edukacyjny komentarz. — Kiedy agresja jest ukazywana bez kontekstu, bez konsekwencji i refleksji, może być szkodliwa. Jeżeli program pokazuje konflikt, ale jednocześnie tłumaczy, dlaczego to przekroczenie i jak można reagować, może być nawet edukacyjny — zauważa.

Prowadząca w roli obserwatora. Bezpieczna pozycja, ze stratą dla widza

O potencjalnych wizerunkowych konsekwencjach dla prowadzącej rozmawiam z Ewą Wójcikowską, strategiem komunikacji PR z Trufle.PRO – Hub PR.

— Część zarzutów wobec Małgorzaty Rozenek-Majdan wynika z niezrozumienia jej roli. Ona nie jest komentatorką moralną, ale prowadzącą eksperyment społeczny — obserwuje dynamikę, nie ingeruje w każdy emocjonalny proces, dopóki nie zostają przekroczone granice bezpieczeństwa. Myślę, że potrafi wyraźnie oddzielić prywatną ocenę sytuacji od roli zawodowej. Wizerunkowo to bezpieczniejsza pozycja niż emocjonalne opowiadanie się po którejkolwiek stronie — ocenia Wójcikowska.

Na ograniczenia tej roli wskazuje też Katarzyna Kucewicz, dla której prowadzący w roli biernego obserwatora to strata dla widza. — Prowadząca może regulować normy grupowe: zatrzymać eskalację, wskazać przekroczenia, przypomnieć zasady. Jak tego nie robi, granice przesuwają się jeszcze dalej. Super byłoby, gdyby prowadzący przemawiali głosem rozsądnych mediatorów: mówili, jak komunikować się bez przemocy — zauważa ekspertka, przyznając, że choć miałoby to walory edukacyjne, to zapewne "gorzej by się oglądało".

W pogoni za emocjami. Bez szans na zmianę?

Jak burza wokół "Królowych przetrwania" wpłynie na wizerunek stacji promującej się jako lider rozrywki najwyższego poziomu, posiadającej w portfolio niemal misyjne produkcje jak "Autentyczni"? Wójcikowska nie demonizowałaby TVN.

Telewizja odpowiada na to, co budzi emocje. Jako społeczeństwo od zawsze interesujemy się sytuacjami granicznymi: konfliktami, napięciem, zachowaniami pod presją. W przypadku komercyjnych formatów główną walutą jest oglądalność. Oglądalność równa się pieniądz. Dlatego takie programy będą powstawały tak długo, jak długo widzowie będą chcieli je oglądać

Ewa Wójcikowska
strateg komunikacji PR, Trufle.PRO – Hub PR

Kucewicz wskazuje na dwoistość mediów, które z jednej strony deklarują walkę z hejtem, a z drugiej go kreują. — Ostatnio widziałam fatfobię w jednym z primetimeowych programów, dużo bardziej agresywną niż w "Królowej przetrwania". Byłam zbulwersowana nie tyle samą sytuacją, co tym, że media nie zarządziły nią w żaden sposób — zrobiły z tego jeszcze rolkę.

Jak podkreśla psycholożka, media mają szczególny wpływ na osoby kształtujące swoją tożsamość. — Udawanie, że telewizja tylko "pokazuje rzeczywistość", jest wygodne, ale niezbyt prawdziwe. Telewizja rzeczywistość współtworzy. Jeśli dopuszcza przemocowe zachowania bez komentarza, że to nie w porządku, w świat idzie przekaz: tak wolno i nic się nie stało. A stało się — puentuje Kucewicz.

Tej wiosny stacja TVN po raz pierwszy emituje program "Królowa przetrwania" na głównej antenie, w środy o godz. 21:30. Dwie poprzednie edycje ukazywały się w TVN7, a prowadził je Izu Ugonoh.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Twórcy konkursu Podcast Roku zapraszają na Inspiration Day

Twórcy konkursu Podcast Roku zapraszają na Inspiration Day

ASAP&ASAP realizuje kampanię launchową nowego modelu Isuzu

ASAP&ASAP realizuje kampanię launchową nowego modelu Isuzu

Nowa naczelna "Aktivista". W przeszłości w "Vogue Polska"

Nowa naczelna "Aktivista". W przeszłości w "Vogue Polska"

Wawrzyniec Kostrzewski dołącza do Under Ski Tower

Wawrzyniec Kostrzewski dołącza do Under Ski Tower

FilmBox zmieni kanały 10 czerwca. Startuje FilmBox+ Stream

FilmBox zmieni kanały 10 czerwca. Startuje FilmBox+ Stream

KRRiT: Abonament RTV znowu zdrożeje

KRRiT: Abonament RTV znowu zdrożeje