Publiczny nadawca odpiera zarzuty, jakie w artykule "Kto się boi filmu o Marianie Turskim? Dokument nie zostanie wyemitowany w TVP w rocznicę jego śmierci" postawił na łamach "Gazety Wyborczy" Wojciech Czuchnowski.
W odpowiedzi na nasze pytania, biuro prasowe TVP przesłało oświadczenie, w którym tekst opublikowany na łamach "Gazety Wyborczej" nazywa "wprowadzającym opinię publiczną w błąd".
"Już tytuł artykułu sugeruje, że Telewizja Polska planowała emisję filmu, co jest nieprawdą. Nadawca publiczny nie planował emisji filmu i nie zdecydował się na finansowy udział w jego koprodukcji, o czym poinformował twórców już w grudniu 2025 roku. Telewizja Polska ma prawo decydować o tym, które projekty filmowe wesprze finansowo i które zaprezentuje na swoich antenach. W tym przypadku w naturalny sposób z tego prawa skorzystała".

Przedstawiciele TVP przekazali nam, że w pierwszą rocznicę śmierci Mariana Turskiego w TVP Historia pokażą film "Mój najszczęśliwszy dzień. Marian Turski" Michała Bukojemskiego. Emisję zaplanowano na 18 lutego na godzinę 16.50.
TVP wstrzymała film o Turskim? "Wyborcza" o kontrowersjach wokół dokumentu
Według doniesień "Gazety Wyborczej", Telewizja Polska odmówiła emisji wspomnianego dokumentu o Marianie Turskim, polskim dziennikarzu i ocalałym z Holocaustu, choć uznano go za ważny i wartościowy. Przeważyły jednak opinie, że obraz autorstwa Andrzeja Wolffa, Andrzeja Krakowskiego i Majki Elczewskiej, jest "zbyt poruszający", antypolski, antyizraelski i antyamerykański.
Kontrowersje wzbudzały także m.in. użyte w dokumencie wypowiedzi Donalda Trumpa o imigrantach, słowa Andrzeja Dudy o LGBT, Jarosława Kaczyńskiego o uchodźcach.

Decyzję o wstrzymaniu emisji — według ustaleń "Gazety Wyborczej" — miał podjąć dyrektor generalny TVP Tomasz Sygut na podstawie opinii wicedyrektora programowego Marka Zająca. Jak czytamy w artykule, emisja wspomnianego dokumentu miałaby być "bombą w polskie polityczne bagno".











