Projektowane we Włoszech przepisy mają "ograniczyć uzależnienie od mediów społecznościowych". Włoscy senatorowie chcą przesunąć ciężar odpowiedzialności z użytkownika na twórców platform społecznościowych - pisze agencja Reuters.
Projekt ustawy zwraca uwagę na konstrukcję platform cyfrowych i odpowiedzialność firm technologicznych. Ustawodawca chce, by serwisy nie stawiały maksymalizację zaangażowania ponad dobrostan użytkownika i transparentność działania.
Za każdym razem, gdy otwieramy portal społecznościowy, algorytm decyduje o tym, co widzimy - nie przypadkiem, lecz po to, by jak najdłużej przytrzymać nas przed ekranem

Włoska ustawa o mediach społecznościowych
Projekt zakłada nałożenie na twórców usług cyfrowych, zwłaszcza mediów społecznościowych, dodatkowych obowiązków. Ich celem ma być ograniczanie zachowań kompulsywnych. Chodzi o:
- zakaz domyślnego profilowania użytkowników,
- większą przejrzystość zasad doboru treści wyświetlanych w serwisach,
- większą odpowiedzialność platform za projektowanie mechanizmów zwiększających czas spędzany online,
- przeniesienie części odpowiedzialności z użytkowników i rodziców na firmy tworzące interfejsy social mediów
Twórcy postulujący konieczność wprowadzenia zmian przywołują między innymi badania pokazujące, że aż 77 proc. włoskich nastolatków deklaruje, że czują się uzależnieni od telefonu.
W ocenie autorów przepisów z włoskiej Partii Demokratycznej nowe zasady mogą stać się punktem odniesienia także dla innych państw.

Państwa europejskie pracują nad przepisami ograniczającymi dostęp do mediów społecznościowych dla najmłodszych użytkowników.
We Włoszech na stole leży propozycja przewidująca zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci poniżej 14. roku życia.
Zwolennicy ustawy wskazują na kilka korzyści. Po pierwsze, chodzi o ochronę zdrowia psychicznego i ograniczenie zjawisk łączonych z długim korzystaniem z mediów społecznościowych, takich jak lęk, obniżony nastrój czy kompulsywne przewijanie.

Projekt ma wzmocnić pozycję użytkownika. Jeśli platformy będą musiały uzyskać wyraźną zgodę na profilowanie, odbiorcy odzyskają większą kontrolę nad tym, co trafia do ich kanałów.
Po trzecie, ustawa ma zwiększyć odpowiedzialność operatorów platform. Firmy musiałyby wykazać, że ich systemy nie zostały celowo zaprojektowane jako uzależniające.
Krytycy ustawy wskazują, że mniej sprofilowane treści będą nieprzydatne dla odbiorców, spadną też wpływy reklamowe firm.
Kolejnym problemem pozostaje egzekwowanie przepisów, zwłaszcza w zakresie potwierdzania wieku użytkowników przy poszanowaniu prywatności.











