Film "Żurnalista. Kłamstwa, długi, nowe fakty i świadkowie" trafił na YouTube 4 marca. Opublikował go na swoim kanale Jakub Wątor - dziennikarz i publicysta zajmujący się tematyką influencerów i nowych technologii.
W obszernym materiale widzowie mogą zapoznać się z ustaleniami dziennikarza na temat ciemnych kart z przeszłości Dawida Swakowskiego, bo tak naprawdę nazywa się Żurnalista. W filmie mowa jest o problemach podcastera, przede wszystkim ze spłatą długów sprzed kilku lat. Wątor nagłaśniał je jeszcze kilka lat temu, kiedy pracował w serwisie Spider’s Web.
"Żurnalista. Kłamstwa, długi, nowe fakty i świadkowie" w niecały tydzień wyświetlono 600 tys. razy. Mimo bardzo dobrych wyników oglądalności, YouTube zablokował film z powodu skargi wniesionej przez Żurnalistę.
– Potwierdzam, że materiał opublikowany w serwisie YouTube został zgłoszony do platformy jako zniesławiający mnie. Skarga została złożona przez moich pełnomocników – adwokata Mateusza Daniluka oraz adwokata Michała Strojka, a po jej rozpoznaniu przez YouTube – serwis uznał ją za zasadną, w konsekwencji czego materiał został usunięty. Kolejnym elementem będzie pozwanie autora omawianego materiału – przekazał portalowi Wirtualnemedia.pl Dawid Swakowski.

Film o Żurnaliście wraca na YouTube
Jak poinformował w mediach społecznościowych Jakub Wątor, jego film o Żurnaliście ponownie jest dostępny na YouTube.
TO TEN FILM PRÓBOWAŁ ZABLOKOWAĆ ŻURNALISTA. I przez 2 tygodnie mu się udawało. Ale film jest znów dostępny. Podajcie, proszę, dalej. Niech ci, którzy nie widzieli, nadrobią:
Obecnie materiał ma na YouTube 679 tysięcy wyświetleń.
ŻURNALISTA. KŁAMSTWA, DŁUGI, NOWE FAKTY I ŚWIADKOWIE

Swakowski tłumaczy się z przeszłości
Opisał w nim swoje problemy finansowe. – One nie wynikały z nieuczciwości, a były konsekwencją upadku mojej firmy w 2016 roku i w 2021 roku – stwierdził. Dodawał też, że nie ma żadnego wyroku za oszustwa.
Według Żurnalisty część problemów finansowych to skutek upadku magazynu "Manager+", który wydawał przez dwa lata. – Musiałem oddać ludziom pieniądze za reklamy, które się nie ukazały. Było to wtedy 18 osób na łączną kwotę 11 tysięcy złotych. Była to sprawa karna. W międzyczasie, kiedy upadła gazeta, ja wyjechałem za granicę, wróciłem z niej, oddałem pieniądze i sprawę umorzono – opisał.

Mam konto w banku, wolne od komorników. Mam tylko dwie ugody, które spłacam w terminie













