SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Koniec Arka "Megakota" w "Królowych życia" TTV. Skargi do KRRiT

Produkcja show "Królowe życia" emitowanego w TTV podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z uczestnikiem Arkadiuszem "Megakotem" Zgorzelskim - dowiedział się nieoficjalnie portal Wirtualnemedia.pl. To pokłosie nagłośnienia w mediach niejasnej przeszłości szczecińskiego dewelopera przez aktywistę Jana Śpiewaka. Jak ustaliliśmy, w ostatnich dniach do KRRiT wpłynęło sześć skarg na "Królowe życia", w których widzowie krytykują dobór uczestników show.

Arkadiusz Zgorzelski "Megakot", fot. instagram.com/megakotArticle

Arkadiusz Zgorzelski, w mediach znany jako Arek "Megakot" Kocik, to jeden z uczestników 11. sezonu "Królowych życia",  emitowanego od sierpnia ubiegłego roku w TTV. 51-letni deweloper ze Szczecina w programie portretowany jest jako ekscentryczny miłośnik mody i motoryzacji, z dużym poczuciem humoru. Jego profil na Instagramie śledzi 130 tysięcy osób. Nie ukrywa swojej słabości do kobiet. To on wypromował patoyoutubera Lorda Kruszwila.

Śpiewak głośno o kryminalnej przeszłości "Megakota"

Niechlubne wątki z przeszłości "Megakota" nagłośnił na swoim Instagramie aktywista Jan Śpiewak.

"Czemu 51 latek bawi się z nastolatkami? Być może po to, żeby mieć łatwy do nich dostęp" - stwierdza Śpiewak.

Dalej aktywista opisuje, jak "Megakot" chwalił się braniem narkotyków i relacjami z nastolatkami.

"Z jedną z nich związał się już jak miała 15 lat, albo i mniej… W popularnych nagraniach na YouTube chwali się tym, że nazwał świnię imieniem po byłej dziewczynie, która popełniła samobójstwo. Tych dziewczyn, które umierały tragicznie w młodym wieku po związkach z nim było aż cztery. Z tego, co udało nam się ustalić wszystkie przed śmiercią miały poważny problem z narkotykami. Jak sam Mega Kot przyzna, policja sama podejrzewała go o zabójstwo jednej z nich" - opisuje Jan Śpiewak.

Zaapelował także do pisanie skarg na program "Królowe życia" do KRRiT i TVN. "Ci ludzie niszczą innym życie. Pokazują, że kobiety to tylko przedmioty. Że każde świństwo można spieniężyć. Że liczy się tylko kasa. Powiedzmy temu stop" - napisał Śpiewak.

Post wywołał u komentujących wzburzenie. "Najgorsze jest to, że ludzie to oglądają, komentują i fascynuje ich takie celebryckie życie. Jest popyt to jest i podaż. Totalny upadek cywilizacji i jakichkolwiek wartości" - napisała jedna z internautek. W inych komentarzach czytamy między innymi: "Dobrze że to Pan nagłaśnia. Ciarki aż przechodzą"; "Przeraża mnie to jakich ludzi promuje telewizja!"; "To jakieś nieporozumienie, osoby biorące udział w tym programie. Może jakaś zbiorowa petycja do TVN? Chętnie bym się pod nią podpisała".

Koniec "Megakota" w "Królowych życia", skargi do KRRiT

Jak udało się nieoficjalnie ustalić portalowi Wirtualnemedia.pl, w związku z opisanymi wyżej doniesieniami, produkcja programu "Królowe życia" TTV podjęła decyzję o zakończeniu współpracy z Arkadiuszem "Megakotem" Zgorzelskim. Stacja sprawy nie komentuje.

Ponadto skargi na program "Królowe życia", którego jedną z gwiazd jest "Megakot", odbiera Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Portal Wirtualnemedia.pl dowiedział się, że na format "Królowe życia" TTV do Rady wpłynęło sześć skarg od osób prywatnych. Pierwsza skarga wpłynęła 10 stycznia tego roku, kolejna 11 stycznia, a 12 stycznia cztery.

"Zarzuty dotyczyły doboru uczestników z kryminalną przeszłością, bez wskazania żadnego konkretnego odcinka" - czytamy w odpowiedzi Karoliny Czuczman z zespołu rzecznika prasowego KRRiT.

"Królowe życia" hitem TTV

„Królowe życia” to telenowela dokumentalna, w której widzowie mogą podglądać codzienne życie ludzi, którzy osiągnęli sukces w lokalnym środowisku. Żyją oni na bogato według swojego scenariusza i na swoich warunkach.

Premierowe odcinki można oglądać w czwartki i piątki o godz. 22.05 i 22.30 w TTV, a także w serwisie Player.pl.

Dziesiątą edycję "Królowych życia" oglądało średnio  525 tys. osób, co przełożyło się na 4,60 proc. udziału w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów oraz 7,02 proc. w grupie komercyjnej 16-49 - wynika z danych Nielsen Audience Measurement, opracowanych przez portal Wirtualnemedia.pl.

Udział TTV w rynku telewizyjnym wśród wszystkich widzów w ub.r. wyniósł 2,16 proc., a w grupie 16-49 było to 3,39 proc.

Spółka Stavka nadająca kanał TTV (należy do grupy TVN) w 2020 roku zanotowała spadek przychodów sprzedażowych o 7 proc. do 99,91 mln zł, a jej zysk netto zmalał z 43,56 do 25,99 mln zł.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Koniec Arka "Megakota" w "Królowych życia" TTV. Skargi do KRRiT

35 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Piotr P.
Program dno. Podpiszę się pod tą petycją, o ile się pojawi.
odpowiedź
User
Gie
Skoro Kraśko może prowadzić Fakty to takie persony jak w artykule jak najbardziej mogą pojawiać się w TVN-owskich programach rozrywkowych.
odpowiedź
User
również zawiedziony
Chodziłem na protesty w obronie TVN24 i jestem zdania, że zakusy PiS na grupę TVN, wynikają z motywacji czysto politycznej, co powinno budzić słuszny sprzeciw każdego rozsądnego widza. Ale rzeczywiście, kanał TTV z tej grupy zdecydowanie obniża poziom nadawanych programów, łagodnie rzecz ujmując. A program KŻ jest tego dobitnym przykładem. Osoby w nim przedstawione zasługują na miano "patobohaterów". Nie będę dołączał do apeli do pisowskiej KRRiT, bo funkcjonariusze PiS-u w niej zasiadający, znowu ulepią sobie z tego argument do dobierania się do całej grupy. Przecież taki cel wyznaczył im sam prezes PiS-u. Liczę jednak na refleksję redaktorów z TTV.
odpowiedź