SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Portale powieliły za "Super Expressem" informację sprzed 2 lat o uniewinnieniu Piotra Najsztuba. „Zorganizowana akcja hejtu"

We wtorek kilka portali internetowych podało za „Super Expressem” informację, jakoby w procesie Piotra Najsztuba o potrącenie pieszej zapadł w poniedziałek kolejny prawomocny wyrok uniewinniający. Sam Najsztub zaprzecza, że odbyła się kolejna odsłona procesu i mówi, że chodzi o wyrok z listopada 2019 roku. - To zorganizowana akcja hejtu przeciwko mnie, ale stoi za tym także niski poziom pracy redakcyjnej - podkreśla dziennikarz w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.

Piotr Najsztub, fot. AKPAArticle

Piotrowi Najsztubowi postawiono kilka lat temu zarzuty dotyczące wypadku, do którego doszło na początku październiku 2017 roku w Konstancinie-Jeziornie. Dziennikarz, jadąc samochodem bez ważnego ubezpieczenia OC i przeglądu technicznego i nie mając prawa jazdy, potrącił 77-letnią kobietę. Poszkodowana trafiła do szpitala z urazem żeber.

Wyrok zapadł w 2019 roku…

W czerwcu 2018 roku Prokuratura Rejonowa w Piasecznie skierowała akt oskarżenia; Najsztubowi postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku drogowego. W lipcu tego samego roku Sąd Rejonowy w Piasecznie w zaocznym trybie uznał go za winnego. Skazano go wówczas na zapłatę 6 tys. zł grzywny (to 200 stawek dziennych określonych na 30 zł), 10 tys. nawiązki dla poszkodowanej w wypadku oraz 5 942 zł kosztów postępowania.

Jesienią 2018 roku – po interwencji prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobro – sprawa wróciła do sądu pierwszej instancji. W czerwcu 2019 roku Sąd Rejonowy w Piasecznie uniewinnił Najsztuba, a wyrok ten został prawomocnie podtrzymany w listopadzie 2019 roku przez Sąd Okręgowy.

W styczniu 2020 roku Prokuratura Okręgowa wniosła w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego. Prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie, poinformował, że w kasacji zarzucono Sądowi Okręgowemu, iż wydając prawomocny wyrok uniewinniający Najsztuba, dopuścił się naruszenia prawa procesowego poprzez nierzetelną kontrolę odwoławczą.

…portale piszą o nim teraz

W poniedziałek część serwisów internetowych - powołując się na informację portalu „Super Expressu” - podała, że w poniedziałek zapadł ponownie pełnomocny wyrok, uniewinniający Piotra Najsztuba, w tej samej sprawie.

Jak jednak powiedział nam sam Najsztub – podano informację odnosząca się do listopada 2019 roku, gdyż nie było od tego czasu nowego procesu, a w miniony w poniedziałek sąd nie wydał żadnego wyroku. Tymczasem informację tej treści podały m.in. Onet.pl (niedługo po publikacji kasując tekst), Wirtualna Polska, serwisy internetowe „Rzeczpospolitej” i „Super Expressu”, Interia, TVP.Info, wPolityce.pl i serwisy plotkarskie.

- Od godziny próbuję się dowiedzieć, jak to się stało, że podawany jest przez te redakcje fake news - mówi nam podenerwowany Najsztub - Większość redakcji, zarówno tych po stronie rządowej jak i zgoła przeciwnej, wydrukowała tę samą informację, ale ona jest bez jakiegokolwiek związku z faktami. W poniedziałek bowiem nie było żadnego procesu, ani żadnego wyroku.

Najsztub: świadczy to o niskim poziomie pracy redakcyjnej

Zdaniem dziennikarza – chodzi o „zorganizowaną akcję hejtu” przeciwko niemu. - Jeszcze nie wiem przez kogo zorganizowaną, ale na pewno się dowiem. TVP Info, a także portale sympatyzujące z rządem, używały mojego wypadku w celu wywołania wściekłości wobec elit, które są – rzekomo - bezkarne. I przeciwko mnie osobiście. Wybrano mnie jako przedstawiciela „naszej” strony i podsycano ten przekaz. To doprowadziło do tego, że do dzisiaj ludzie podchodzą do mnie i krzyczą, że pijany zabiłem staruszkę na pasach, a mimo to chodzę wolny. To im zostało w głowach po tej kampanii nienawiści – mówi Piotr Najsztub. - Wygląda na to, że ktoś postanowił teraz to ponownie uruchomić, bo sytuacja polityczna PiS zaczyna być trudna.

Dziennikarz mówi, że – według jego rozeznania – jest to „pierwsza taka akcja, którą jakimś cudem udało się wywołać w tak wielu redakcjach bez podstawowych faktów”.

-  Świadczy to także o niskim poziomie pracy redakcyjnej, takie rzeczy należy przecież sprawdzać. Jednak ktoś po drugiej stronie wie, że te redakcje nie wykonują należycie swojej pracy i można taką akcję sprawnie przeprowadzić. Być może pierwszy jestem ja, ale za chwilę siły propaństwowe czy może nawet służby będą używały tego częściej. Na razie chyba testują – podsumowuje dziennikarz.

W tekstach SE.pl i innych portali pojawiły się identyczne informacje co w artykułach z listopada 2019 roku o prawomocnym wyroku w sprawie Najsztuba: orzeczenie wydał sędzia Piotr Bojarczuk, a w uzasadnieniu tłumaczył: "Oskarżony twierdzi, że nie widział pani pokrzywdzonej. Jeżeli przyjęlibyśmy, że pan oskarżony widział panią pokrzywdzoną, a mimo to wjechał na przejście dla pieszych, to wtedy kwalifikacja czynu byłaby zupełnie błędna. Wtedy mamy do czynienia z przestępstwem za art. 148, czyli usiłowanie zabójstwa".

We wtorek rano w artykule na portalu "Super Expressu" dodano wzmiankę: "Jak informował RMF24.pl, w listopadzie 2019 Sąd Okręgowy w Warszawie wydał wyrok w tej sprawie i podtrzymał w mocy orzeczenie, które zapadło kilka miesięcy wcześniej przed sądem pierwszej instancji".

Link do tekstu RMF24.pl z listopada 2019 roku w poniedziałek po południu zamieszczono na profilu twitterowym @Jedziemydalej (ma 8,6 tys. followersów), nie zaznaczając, że to informacja sprzed dwóch lat.

Najsztub współpracuje z Tok FM

Po tym jak w październiku 2017 roku media poinformowały o wypadku z udziałem Piotra Najsztuba, Grupa Onet-RAS Polska zrezygnowała ze współpracy z dziennikarzem przy programie „Czas na zasady”. Ostatecznie gospodarzem tego cyklu został Filip Chajzer. Najsztub wciąż jednak współpracował (i współpracuje nadal) z radiem Tok FM.

W poniedziałek w serwisie internetowym tej rozgłośni zadebiutował podcast „Mafia po polsku”, którego autorem jest Piotr Najsztub oraz śledczy „Polityki” Piotr Pytlakowski.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Portale powieliły za "Super Expressem" informację sprzed 2 lat o uniewinnieniu Piotra Najsztuba. „Zorganizowana akcja hejtu"

19 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Fake natemat
A jak ostatnio powielono laurkę natemat prezydentowej, że niby jest taką świetną nauczycielką, to nikt nie zauważył, że to "news" z 2015 roku. Jedyny rzetelny okazał się plotkarski pomponik, bo prawidłowo podał za tvn, że po wyborach dobrze o niej mówiono w jej szkole. Reszta z okazji Dnia Nauczyciela spisała po innych, że to niby jakaś redakcja znów rzekomo dotarła do jej uczniów z liceum, którzy już dawno skończyli studia.
odpowiedź
User
gg
ta skandaliczna historie warto przypominac, taka mala sprawiedliwosc spoleczna
odpowiedź
User
Lelo
Pewnie to, że nie miał prawka, auto bez badań technicznych to też wina pisiorow....
odpowiedź