SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Polacy rekordzistami w roamingu europejskim. 307 mln złotych strat operatorów

W ciągu roku od momentu wprowadzenia taniego roamingu w Unii Europejskiej i zasady Roam Like At Home Polacy rozmawiali za granicą średnio przez 72 minuty przy średniej europejskiej na poziomie 18 minut - wynika z danych Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Regulator wylicza, że w związku z obowiązywaniem nowych przepisów europejskich polscy operatorzy ponieśli straty w wysokości 307 mln złotych, a telekomy składają kolejne wnioski o wprowadzenie dopłat.

Article

Informacje dotyczące sytuacji na polskim rynku telekomunikacyjnym w związku z wprowadzeniem taniego roamingu w Unii Europejskiej i działania zasady Roam Like At Home (RLAH) dostarczył Marcin Cichy, szef Urzędu Komunikacji Elektronicznej podczas posiedzenia sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych Technologii.

Według prezesa UKE obecnie 100 proc. operatorów w Polsce realizuje prawidłowo zasadę Roam Like At Home pozwalającą użytkownikom na ponoszenie za rozmowy na terenie Unii Europejskiej takich samych kosztów jak w wypadku połączeń krajowych.

Polacy z rekordem w Europie

Marcin Cichy poinformował, że zasada RLAH spowodowała znaczący wzrost usług. Kraje, w relacji do których Polacy skorzystali najczęściej z roamingu to przede wszystkim Włochy, Francja, Wielka Brytania, Holandia i Niemcy.

- Jeśli popatrzymy na to, ile Polacy realizują połączeń wychodzących jesteśmy jednym z krajów Unii Europejskiej z najwyższym wskaźnikiem - blisko 72 minuty na użytkownika - zaznaczył Cichy. - Średnia dla European Economic Area jest na poziomie 18 minut. Korzystamy więc z tych usług kilkukrotnie więcej. Bardzo duży wzrost odnotowaliśmy w przypadku użytkowników średnich. Rekordzista w Polsce, jeśli chodzi o korzystanie z transmisji danych zużył 491 431 MB w ciągu roku. To dużo więcej niż średnia, która wynosi 431 MB.

Szef UKE zaznaczył, że transmisja danych to podstawowa usługa, która wzrosła wielokrotnie w kontekście funkcjonowania RLAH.

- Jest to trend, który obserwujemy w całej Europie – przyznał Cichy. - W przypadku Polski jest on bardzo wyraźny. Wzrost zużycia dla poszczególnych usług to: niemal 200 proc. dla połączeń wychodzących, 50 proc. dla odbieranych, ponad 100 proc. dla SMS oraz 1255 proc. dla transmisji danych. Co ciekawe, Roam Like At Home spotkał się z bardzo pozytywnym odbiorem społecznym. Rozpoznawalność jest na poziome 42 proc., a pozytywne oceny obejmują ponad 60 proc. osób, które korzystają z usług w roamingu.

Operatorzy: 307 mln zł strat

Prezes UKE ujawnił, że po uzyskaniu poprzednich zgód na dopłaty w roamingu operatorzy występują o możliwość stosowania dopłat na kolejne wakacje, które będą już za kilka miesięcy.

- Większość przedsiębiorców w Polsce otrzymała decyzje pozwalające na stosowanie dopłat. W większości zostały one skonsumowane w segmencie prepaid oraz dla nowych klientów – poinformował Cichy. - Nie zostały natomiast wykorzystane w segmencie postpaid, gdzie przedsiębiorcy byliby narażeni na uprawnienie klienta do rozwiązania umowy w przypadku podniesienia ceny i zmiany warunków. W chwili obecnej mamy kolejne wnioski, złożone przez wszystkich operatorów. Czekamy jeszcze na wniosek T-Mobile. W przypadku spółki Polkomtel, która zrobiła to jako pierwsza, zgoda na kolejny rok została już wydana.

UKE przyznaje, że w okresie od lipca 2017 do czerwca 2018 r. operatorzy realizujący zasadę RLAH ponieśli straty. Wyniosły one w sumie 307 mln zł przy przychodach w wysokości 525 mln i kosztach na poziomie 832 mln zł. Cichy zaznaczył przy tym, że rzeczywiste straty telekomów były dużo niższe niż kwoty podawane w informacjach mediów, które oscylowały wokół 600 – 700 mln zł.

- Jasno możemy stwierdzić, że największy problem podnoszony przez przedsiębiorców przed wdrożeniem Roam Like At Home było podniesienie cen krajowych – zaznaczył Cichy. - Nic takiego w Polsce się nie wydarzyło, przy penetracji na poziomie 140 proc. i przy elastyczności cenowej popytu, która jest bliska jednemu. Nie zauważyliśmy, aby koszty które są ponoszone w roamingu zostały przeniesione na klienta detalicznego, np. w krajowych planach taryfowych. Ten czarny scenariusz, który był przedstawiony przez branżę do chwili obecnej się nie ziścił – podsumował prezes UKE.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polacy rekordzistami w roamingu europejskim. 307 mln złotych strat operatorów

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Google: Rebtel
To jest jakiś zarzut wobec Polaków? Brzmi idiotycznie.
20 8
odpowiedź
User
Janusz
Głupi tytuł. Jakby tyle stracili to by już ich nie było. A jakoś chwalą się w EBITDA gigantycznymi zyskami. Ale niemiecki T mobile i francuski Orange chcą więcej. Dlatego jestem na karcie w polskim plush za 25zł mam wszystko za free. A prąd przeniosłem z innogy do lumiPGE.
13 9
odpowiedź
User
kak
Oho szykuje się jakaś podkładka pod niebanalną argumentacje dotyczącą dopłat dla operatorów.

307 mln strat.. 307 mln których nie udało się wydoić ze społeczeństwa.
14 10
odpowiedź
User
Polones Copue
Kto pamięta 5 sekund?
Polacy kochają wszystko za darmo. Jeżeli coś jest darmo, to będą do upadłego korzystali, choćby i nie potrzebowali.
10 13
odpowiedź
User
Jego
Wytłumaczenie jest inne niż cwaniactwo. Polacy po pierwsze odpowiadają za dużą część transportu drogowego w Europie. Polacy po drugie wyemigrowali w liczbie kilku milionów, a pracują w miejscach, gdzie oceny i rozmowy są stosunkowo drogie. Taniej wychodziło w roamingu.
11 8
odpowiedź