Dziennikarze Agory jednak nie wracają do biura. "Widać same puste biurka"

Niebawem ruszy wspólny newsroom serwisów Gazeta.pl i Wyborcza.pl. Od pracowników Agory słyszymy, że pojawiały się zapowiedzi powrotu do biura osób, które w większości pracują zdalnie. Spółka temu zaprzecza.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Dziennikarze Agory jednak nie wracają do biura. "Widać same puste biurka"
Jak wygląda praca hybrydowa w newsroomie Agory?

Z początkiem marca ruszy wspólny newsroom Wyborcza.pl i Gazeta.pl. Jak wcześniej dowiedzieliśmy się nieoficjalnie, w przyszłości mają dołączyć do niego także dziennikarze Eurozetu.Agorze od jakiegoś czasu trwają przymiarki do powrotu pracowników do biura, co miałoby wpłynąć na podniesienie efektywności.

Jeden z dziennikarzy spółki mówi nam nieoficjalnie: – Na dzisiaj kwestia powrotu do pracy stacjonarnej nie jest przesądzona, natomiast z zapowiedzi Pauli Skalnickiej (szefowa połączonych newsroomów Gazeta.pl i Wyborcza.pl – red.) wynikało, że są takie przymiarki, podobnie jak całonocne dyżury.

Inny dodaje: – Cały czas jesteśmy na zdalnym, generalnie kto chce, może przychodzić.

Osoba związana z kierownictwem wydawnictwa dorzuca: – Przydałoby się przywrócić ludzi do pracy, bo jak się chodzi po newsroomie, to widać same puste biurka.

Zdalnie od pandemii

Pracę zdalną w Agorze wprowadzono w 2020 roku, podczas pandemii COVID-19. Wówczas – jak informuje nasze źródło – powiedziano pracownikom, że home office jest docelowym trybem. Część zatrudnionych podporządkowała więc temu modelowi pracy swoje codzienne życie. Niektórzy nawet zmienili miejsce zamieszkania.


Od jakiegoś czasu mówi się jednak o planach zwiększenia obecności w biurze. Bo de facto mało kto pokazuje się w redakcji przy Czerskiej. I – jak nam nieoficjalnie przekazano – dla szefostwa redakcji ma to stanowić problem. W kuluarach mówi się też o nocnych dyżurach w newsroomie. Ale jak przekazują nam przedstawiciele Agory, spółka na razie chce pozostać przy dotychczasowym.

W tym momencie nie planujemy nocnych dyżurów. Oczywiście pracujemy elastycznie, dostosowując grafiki do bieżących wydarzeń, by na czas dostarczyć czytelnikom wszystkie najważniejsze informacje.

Paula Skalnicka
szefowa newsroomu Gazeta.pl i Wyborcza.pl

Anna Marucha, dyrektorka komunikacji korporacyjnej i rzeczniczka prasowa Agory, przypomina o sprawdzonym w spółce modelu pracy, o którym informowaliśmy już w tekście o pracy newsroomów nocą.

– Dodam, że nadal w Grupie Agora obowiązuje zintegrowany system powiadomień. Zawsze, gdy w porze nocnej dzieje się coś, co wymaga natychmiastowej reakcji, uruchamiana jest specjalna wewnętrzna procedura, która ma swój początek w redakcji newsowej Radia Zet nadającym serwisy informacyjne przez całą dobę – mówi Anna Marucha.

W biurze tylko szefowie

Pytam przedstawicieli spółki o ewentualny powrót dziennikarzy do redakcji przy Czerskiej. – W tej chwili nie jest planowany powrót pracowników do biura. Wciąż o tym, w jakim zakresie można pracować zdalnie, decydują szefowie obszarów czy zespołów – odpowiada Mikołaj Chrzan, członek zarządu Gazeta.pl i Wyborcza.pl.

Pracujemy hybrydowo, ale bardziej dotyczy to kierowników i wyższych stanowisk. Chodzi o osoby, które np. raz w tygodniu mają obowiązek stawić się w biurze. W redakcji są to czwartki. Nie jest ewidencjonowane kto jest, a kogo nie ma

pracownik Agory
(prosi o anonimowość)

Dziennikarz Agory tłumaczy, że na tę chwilę ani wydawcy, ani autorzy nie mają przykazu pracy z biura. I dodaje: – Jako szefowie uznaliśmy, że bez sensu jest, by ktoś siedział w pustym biurze do nocy. Na siebie wzięliśmy więc ciężar pokazywania się w biurze i reprezentowania redakcji.

Niedawno przygotowaliśmy obszerny raport poświęcony funkcjonowaniu branży mediowej i kreatywnej. Jak się okazuje, pandemia zmieniła w niej niemal wszystko – także w przypadku Agory.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Ulubiony kanał Trumpa wchodzi do Polski. "Problem i Sakiewicza, i Stanowskiego"

Ulubiony kanał Trumpa wchodzi do Polski. "Problem i Sakiewicza, i Stanowskiego"

Skasowany. Jak jedna decyzja Mety może wymazać człowieka z sieci

Skasowany. Jak jedna decyzja Mety może wymazać człowieka z sieci

Więcej medali, więcej widzów. Skoki zyskują na popularności

Więcej medali, więcej widzów. Skoki zyskują na popularności

"Down the Road" wraca jesienią do TTV. Bez Kossakowskiego

"Down the Road" wraca jesienią do TTV. Bez Kossakowskiego

KRRiT w specjalnym raporcie chwali Republikę i TVP Info

KRRiT w specjalnym raporcie chwali Republikę i TVP Info

U tygodników opinii same spadki. Najwięcej straciły "Gazeta Polska" i "Sieci"

U tygodników opinii same spadki. Najwięcej straciły "Gazeta Polska" i "Sieci"