Erli odpowiada Allegro. "Sankcje za niższe ceny"

Platforma Erli w pozwie zarzuca Allegro m.in. wymuszanie od sprzedawców, żeby na innych platformach nie oferowali swoich produktów taniej. Nie zgadza się ze stanowiskiem Allegro, że każdy z partnerów może dowolnie kształtować ceny poza tą platformą. – To nie dobrowolne programy promocyjne, lecz sankcje za niższe ceny poza Allegro narzucane przez kontrolowany regulamin, prowadzą do podnoszenia cen przez sprzedawców i ograniczania konkurencji – ocenia Adam Ciesielczyk, prezes Erli.

Tomasz Wojtas
Tomasz Wojtas
Udostępnij artykuł:
Erli odpowiada Allegro. "Sankcje za niższe ceny"
Prezes Erli Adam Ciesielczyk, fot. Ł. Kamiński

W poniedziałek platforma Erli poinformowała, że w połowie grudnia ub.r. złożyła pozew wobec Allegro. Zarzuca konkurentowi m.in. to, że uzależnia on promowanie produktów danego sprzedawcy na zewnątrz i wewnątrz platformy od tego, jakie ceny ma dany sprzedawca poza platformą.

W obszernym komunikacie Erli opisano szczegółowo zastrzeżenia wobec tego mechanizmu. Podkreślono, że prowizja od sprzedaży na Allegro jest jedną z najwyższych na rynku, więc sprzedawca nie może obniżyć tam ceny, żeby wyrównać ją do tej, którą ma na swoim sklepie lub konkurencyjnej (tańszej) platformie – jedyną opcją jest podniesienie ceny w innych kanałach i pozostawienie wysokiej ceny (wynikającej z wysokich opłat) na Allegro.

"Biorąc pod uwagę dominującą pozycję Allegro, sprzedawcy nie mogą sobie pozwolić na zniknięcie z tej platformy i aby uniknąć wykluczenia z programów promocyjnych, są niejako zmuszeni podnosić ceny we własnych sklepach i na platformach konkurencyjnych, takich jak Erli. W ten sposób klienci są pozbawiani dostępu do niższych cen w całym polskim e-commerce, również we własnych sklepach sprzedawców" – wskazano.

Allegro zaprzecza zarzutom

W odpowiedzi rzecznik Allegro Marcin Gruszka w komunikacie podkreślił, że stanowczo nie zgadza się ze stanowiskiem Erli, a spółka w żaden sposób nie narzuca jej partnerom określonej polityki cenowej

– Każdy z naszych partnerów może dowolnie kształtować ceny w dowolnym kanale sprzedaży. Polityka cenowa partnerów poza platformą Allegro nie ma wpływu na pozycję ich ofert na platformie Allegro, w tym na ich promowanie w naszym serwisie – opisał.

Zwrócił uwagę, że pozew Erli dotyczy Allegro Ceny oraz reklam ofert Allegro w zewnętrznych serwisach, m.in. Google. – Te benefity finansujemy my, jako Allegro. Allegro Ceny to program dla sprzedających, w którym Allegro dopłaca do obniżki ceny produktu, żeby oferta była atrakcyjniejsza dla klientów. Nie chcemy dopłacać do ofert i reklamy tych partnerów, których ceny są wyraźnie niekonkurencyjne w porównaniu z rynkiem – opisał.

Prezes Erli: Allegro mija się z prawdą

Te wyjaśnienia nie przekonały Erli. Prezes spółki Adam Ciesielczyk ocenił we wtorek, że "w swoim stanowisku Allegro mija się również z prawdą".

– Po pierwsze, regulamin programu Allegro Diamond jasno określa warunek utrzymania tzw. wskaźnika spójności cenowej – jeżeli udział ofert ze znacznie wyższą ceną wobec najtańszej oferty poza platformą przekroczy określone progi, partner traci dostęp do bonusów i rabatów przewidzianych w programie, nawet jeśli dynamika obrotów na Allegro jest wysoka – to nie jest jedynie "dobrowolne dopłacanie do promocji", ale konkretna sankcja za niższe ceny sprzedawane poza Allegro – opisał.

Dodał, że wbrew zapewnieniom Allegro, że polityka cenowa partnerów poza platformą rzekomo nie ma wpływu na dostęp do programów i promowania ofert, regulamin Diamond "wyraźnie wiąże utrzymanie bonusów z utrzymaniem tzw. wskaźnika spójności cenowej, który mierzy ceny ofert na Allegro względem najniższej ceny tego samego produktu w innych kanałach sprzedaży".

– Jeśli sprzedawca ma niższe ceny poza Allegro, jego udział w programie może zostać obniżony lub nawet wyzerowany, mimo że formalnie program jest opisywany jako "dobrowolny" – zaznaczył Ciesielczyk.

Według niego błędne jest także stwierdzenie Allegro, jakoby pozew Erli dotyczył "tylko niewielkiego fragmentu współpracy z partnerami". – W praktyce system sankcji za ceny spoza Allegro dotyczy wszystkich produktów sprzedawcy w programie (jeśli sprzedawca oferuje >10 proc. ofert drożej niż poza platformą, traci dostęp do bonusów za całość): to nie jest przypadek pojedynczych ofert, lecz systemowa mechanika, która dyscyplinuje sprzedawców do jednego modelu cenowego i uszczupla ich realną konkurencyjność – stwierdził.

Spór o API i treść ofert

Rzecznik Allegro zwrócił uwagę, że firma jest w trakcie sporu, w którym zarzuca Erli m.in. bezprawne wykorzystywanie API np. do kopiowania ofert i kopiowania treści z katalogu produktów Allegro.

Co na to Adam Ciesielczyk? – Allegro sugeruje, że Erli "bezprawnie wykorzystywało ich API i kopiowało treści ofert", ale zapomina przy tym, że prawa do opisów, zdjęć i specyfikacji produktów należą do samych sprzedawców, a nie do Allegro – podkreślił.

– To sprzedawca decyduje, gdzie publikować swoje treści, i ma pełne prawo umieszczać je na wielu platformach jednocześnie - tak jak robi to większość sprzedawców, którzy korzystają z narzędzi do synchronizacji sprzedaży. Erli nie otrzymało żadnego udokumentowanego zarzutu naruszenia praw autorskich, ponieważ takich dowodów nie ma – dodał.

Ciesielczyk zapewnił, że jego platforma w przeciwieństwie do konkurenta działa zgodnie z prawem. – To nie dobrowolne programy promocyjne, lecz sankcje za niższe ceny poza Allegro narzucane przez kontrolowany regulamin, prowadzą do podnoszenia cen przez sprzedawców i ograniczania konkurencji, a Allegro nie przedstawiło żadnych dowodów na zarzucane Erli naruszenia API czy praw do treści – podsumował.

Allegro spiera się ws. dostaw z InPostem i organizacją klientów

Wiosną 2025 roku Allegro zaczęło mocniej promować użytkownikom, którzy finalizują zakupy na platformie, własne metody dostaw zakupów (głównie w ramach Allegro Delivery), kosztem m.in. tych oferowanych przez InPost. Informowaliśmy wówczas, że działaniom firmy przyglądał się Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

InPost wskazał, że w konsekwencji przez kilka miesięcy znacząco zmalał jego wolumen dostaw z Allegro. Spółka uznała, że w ten sposób Allegro naruszyło zapisy łączącej je umowy, i zażądała 98,7 mln zł kary. A ponieważ zapłata nie nastąpiła, skierowała sprawę do sądu arbitrażowego.

Działania w tej sprawie podjęła też Federacja Forum Konsumentów. Allegro w zeszły czwartek poinformowało, że warszawski Sąd Okręgowy w zeszły poniedziałek udzielił zabezpieczenia na rzecz organizacji.

Zgodnie z zabezpieczeniem platforma użytkownikom finalizującym na niej zakupy ma zakaz "wyświetlania niekompletnej listy metod dostawy udostępnionych przez sprzedającego, oraz domyślnego oznaczania i wyróżniania w jakikolwiek sposób, jakiejkolwiek metody dostawy udostępnionej przez sprzedającego, którego oferty objęte są usługą i którego produkt został umieszczony przez użytkownika w koszyku zakupowym w przypadku umieszczenia w koszyku zakupowym produktów o wartości uprawniającej użytkownika do skorzystania z usługi Allegro Smart!".

Równocześnie Allegro otrzymało nakaz "wyświetlania w procesie zakupowym wszystkich metod dostaw udostępnionych przez sprzedającego, którego oferty objęte są usługą i którego produkt został umieszczony przez użytkownika w koszyku zakupowym, bez domyślnego oznaczania lub wyróżniania w jakikolwiek sposób, którejkolwiek z metod dostaw udostępnionych przez sprzedającego w przypadku umieszczenia w koszyku zakupowym produktów o wartości uprawniającej użytkownika do skorzystania z usługi Allegro Smart!"

Zabezpieczenie sądowe nie jest prawomocne, Allegro ma tydzień na złożenie zażalenia do Sądu Apelacyjnego. Firma zapowiedziała, że skorzysta z tej możliwości, podkreślając, że nie zgadza się z decyzją sądu, oceniając ją jako całkowicie bezpodstawną.

Jak rośnie Erli

Erli od kilku kwartałów utrzymuje się w czołowej dziesiątce najpopularniejszych platform e-commerce. Jest drugą oprócz Allegro polską platformą marketplace w tym gronie.

W pierwszej połowie 2025 roku Erli zanotowało wzrost przychodów o 62,8 proc. do 120,4 mln zł i zysku EBITDA z 6,2 do 8,7 mln. Łącznie w pierwszych trzech kwartałach ub.r. wpływy platformy poszły w górę o 62 proc. do 189,7 mln zł, zaś zysk EBITDA – o 95 proc. do 15,4 mln.

Jak opisywaliśmy szczegółowo, w 2024 roku przychody Erli poszły w górę o 87,2 proc. do 170,58 mln zł. Platforma wypracowała swój pierwszy zysk netto, w kwocie 4,44 mln zł.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Kino sieci Helios nagrodzone. Prezes wiceszefem Międzynarodowej Unii Kin

Kino sieci Helios nagrodzone. Prezes wiceszefem Międzynarodowej Unii Kin

Medioznawca: portale społecznościowe promują język gniewu i konfliktu

Medioznawca: portale społecznościowe promują język gniewu i konfliktu

Nadużywanie smartfonów przez rodziców szkodzi nastolatkom

Nadużywanie smartfonów przez rodziców szkodzi nastolatkom

Znany kabareciarz kolejnym uczestnikiem "Tańca z gwiazdami"

Znany kabareciarz kolejnym uczestnikiem "Tańca z gwiazdami"

Australia podnosi kary za łamanie zakazu social mediów dla dzieci. Mają wynieść nawet 99 mln dol.

Australia podnosi kary za łamanie zakazu social mediów dla dzieci. Mają wynieść nawet 99 mln dol.

Rusza Wimbledon z Igą Świątek i Mają Chwalińską. Gdzie oglądać?

Rusza Wimbledon z Igą Świątek i Mają Chwalińską. Gdzie oglądać?