Przypomnijmy: premier Donald Tusk pod koniec lipca powołał dr hab. Barbarę Mróz-Gorgoń na pełnomocniczkę rządu ds. promocji marki "Polska". Jej zadaniem miało być: skoordynowanie działań instytucji publicznych odpowiedzialnych za budowanie wizerunku kraju, rozwój jego atrakcyjności turystycznej, wspieranie polskich przedsiębiorstw i produktów na rynkach międzynarodowych.
Nieco ponad trzy tygodnie później Mróz-Gorgoń złożyła dymisję. Stało się to dzień po tym, jak w mediach i internecie zrobiło się głośno o raporcie "Polaków portret własny", który wywołał krytykę z powodu błędów i wykorzystania AI. Jako pierwszy problem szerzej opisał Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego. Zwrócił uwagę m.in. na błędy w przypisach, nieprawdziwe dane oraz język przypominający niepoprawiony tekst wygenerowany przez model językowy.

"Znałem ją od kilku miesięcy"
Szymon Gutkowski poznał Barbarę Mróz-Gorgoń na początku tego roku. Został zaproszony przez założoną przez nią Fundację Marka Polska Think Tank na event w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. W wydarzeniu inauguracyjnym "Now in Poland: o tym, co wyróżnia Polaków na świecie" uczestniczyło ponad 200 osób ze świata biznesu, nauki, polityki i dyplomacji.
W kwietniu Mróz-Gorgoń opublikowała na LinkedIn wpis dotyczący projektu "Marka Polska", w którym wyraziła "szczere podziękowania" dla ekspertów wspierających merytorycznie inicjatywę.
Obok Szymona Gutkowskiego Mróz-Gorgoń wymieniła m.in. Wiktora Schmidta (executive chairmana Netguru), Michała Sadowskiego (CEO i założyciela Brand24), Pawła Tyszkiewicza (dyrektora zarządzającego w Stowarzyszeniu Komunikacji Marketingowej SAR), Aleksandrę Pędraszewską (founding partner w vastpoint).

W maju Szymon Gutkowski poparł ideę budowania marki Polski w raporcie think tanku "Poland: A Global Impact". Napisał: "Polska potrzebuje marki i być może jest już na nią gotowa. To jest ten moment".
Podczas kongresu Impact CEE w Poznaniu Gutkowski wziął udział w dwóch panelach. W jednym z nich – pt. "Polska: od produkcji do reputacji" – jego współpanelistką była Barbara Mróz-Gorgoń. Rozmawiali m.in. o budowaniu marki Polski i jej wizerunku za granicą.
Barbara Mróz-Gorgoń zrobiła na mnie dobre wrażenie. Była merytorycznie dobrze przygotowana, sensowna, konkretna.

"Zapytała, czy może liczyć na moje wsparcie"
Szymon Gutkowski zdradza, że niedługo po powołaniu Barbary Mróz-Gorgoń na pełnomocniczkę rządu ds. promocji marki Polska ta skontaktowała się z nim.
– Powiedziała, że ma nadzieję, że może liczyć na moje wsparcie przy pracach nad tymi działaniami – relacjonuje Szymon Gutkowski. – Sądzę, że było to jedynie kurtuazyjne pytanie – dodaje.
W odpowiedzi zasugerował włączenie SAR, którego jest działaczem i członkiem rady nadzorczej, ale temat nie był kontynuowany, a Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji.
– Sądziłem, że w przypadku tak ważnego publicznego tematu powinny być jasne kryteria doboru ekspertów, a najlepiej, żeby mieli oni rekomendację konkretnych środowisk. Uważam, że niezależnie od tego, kto w przyszłości zajmie się tym wielkim zadaniem, jakim jest budowa marki narodowej, osoba ta powinna oficjalnie włączyć w proces środowisko ludzi, którzy na co dzień budują marki, czyli m.in SAR – mówi.

Podkreślam stanowczo: żadnej propozycji współpracy nie otrzymaliśmy. To była jedynie luźna rozmowa o ewentualnym wsparciu w pracach na tym projektem.
– Dziś z oczywistych względów nikt nie chce być kojarzony z profesor Mróz-Gorgoń, ale pamiętajmy, że jeszcze niedawno była szanowaną profesorką wrocławskiej uczelni, współpracującą z wieloma poważnymi instytucjami. Jest więc naturalne, że osoby, które zajmowały się tematem "marki Polska" miały z nią kontakt. Ja też. Znałem ją od niedawna, ale zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie. Jest osobą pełną pasji i zaangażowania, która wie o czym mówi – zauważa.
Sprawa z raportem wygenerowanym przez AI jest dla mnie niewytłumaczalna, dlatego dymisja wydała mi się logiczna. Jednak polowanie, jakie teraz się na nią odbywa, uważam za straszne i mówiące więcej o tych, którzy do tego spektaklu dokładają swój kamyk, niż o niej samej. Musimy umieć oddzielać błędy od człowieka, który jej popełnił. Marka Polska zasługuje wreszcie na dyrektorkę bądź dyrektora marketingu i fatalnie by się stało, żeby cała ta sprawa przekreśliła tę inicjatywę rządu.
Szymon Gutkowski od lat angażuje się w budowanie marki Polski. Był jednym z inicjatorów Fundacji "Marka dla Polski", założonej w 2015 roku przez Konfederację Lewiatan, Krajową Izbę Gospodarczą, Pracodawców RP oraz SAR. Współpracował też ze światowej sławy ekspertem od brandingu Wallym Olinsem.

W 2014 roku, jako prezes SAR, współtworzył projekt "Sprężyny" – koncepcję marki Polski opartą na energii, elastyczności i niepokorności Polaków. Projekt poparły środowiska biznesowe i Rada Promocji Polski, ale ostatecznie nie stał się oficjalnym znakiem państwowym.












