Globalny rynek produkcji i zakupu treści nadal rośnie, choć wolniej niż w latach boomu. Jak podaje Ampere Analysis, w 2026 roku inwestycje osiągną 255 mld dol., o 2 proc. więcej niż rok wcześniej. Analitycy łączą wzrost głównie z konsekwentnym zwiększaniem budżetów przez platformy streamingowe, które poszerzają swój udział w całym koszyku wydatków.
Serwisy streamingowe wyprzedzają nadawców
Według Ampere Analysis rok 2025 potwierdził oczekiwania firmy: serwisy streamingowe po raz pierwszy wyprzedziły komercyjnych nadawców pod względem łącznego wkładu w globalne wydatki na treści.
— W 2025 roku wydatki były zgodne z oczekiwaniami Ampere, a streamerzy po raz pierwszy wyprzedzili nadawców komercyjnych pod względem całkowitego udziału w krajobrazie wydatków na treści — powiedział Peter Ingram, Research Manager w Ampere Analysis.

Ingram wskazał, że w 2026 roku platformy streamingowe mają dalej budować przewagę dzięki 6-proc. wzrostowi wydatków. — Przyspieszająca zmiana kierunku inwestycji w stronę streamingu pokazuje strukturalną przebudowę globalnego rynku telewizyjnego, w którym skala i zasięg stają się kluczowymi wyróżnikami dla operatorów, aby utrzymać się na powierzchni — zaznaczył.
Ampere zwraca uwagę, że ogólny wzrost inwestycji pozostaje umiarkowany, bo presja na rynek reklamowy ogranicza możliwości tradycyjnych nadawców do zwiększania budżetów programowych. To z kolei poszerza różnicę między telewizją linearną a serwisami internetowymi, które nadal podnoszą wydatki.
Jak informuje advanced-television.com, globalne wydarzenia sportowe, w tym Mistrzostwa Świata w piłce nożnej i Zimowe Igrzyska Olimpijskie, zapewnią wzrost wydatków na treści w 2026 roku. Platformy streamingowe nadal rozszerzają swoje inwestycje sportowe, które kiedyś były znakiem rozpoznawczym wyłącznie tradycyjnych telewizji. Nawet Disney+ kupił prawa do kobiecej Ligi Mistrzyń, której mecze można oglądać m.in. w Polsce.

Jak informowaliśmy w połowie grudnia, produkcja telewizyjna w samej Europie odnotowała drugi rok spadków. Według Europejskiego Obserwatorium Audiowizualnego zamówienia od platform streamingowych, które napędzały dotąd rozwój sektora, zmniejszyły się o 7 proc. w 2024 roku w porównaniu do roku poprzedniego. Polska jest jednym z państw Unii Europejskiej z największą liczbą produkcji.
W 2024 roku ponad połowa wszystkich tytułów fabularnych w Europie została zrealizowana na zlecenie nadawców publicznych, którzy odpowiadali za 56 proc. tych zamówień. Za nimi uplasowali się nadawcy prywatni z 30 proc. oraz globalne platformy streamingowe, takie jak Netflix, Amazon Prime Video, Disney+, HBO Max, Apple TV+, SkyShowtime, które odpowiadały za 14 proc. Nadawcy prywatni koncentrują się głównie na telenowelach (59 proc. wyprodukowanych godzin).

Od początku działalności w Polsce jedynie Netflix wyprodukował około 80 filmów i seriali oryginalnych. Ostatnio dużą popularnością cieszy się serial "Heweliusz" poświęcony katastrofie polskiego promu pasażersko-samochodowego w 1993 roku. Także inne globalne platformy inwestują w lokalne treści. Na platformie Disney+ ukazał się serial "Breslau", osadzony w przedwojennym Wrocławiu.











