SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

„Wiadomości” zarzucają „Faktom”, że nie informują o dyrektywie ws. praw autorskich

W czwartkowym wydaniu „Wiadomości” TVP zasugerowano, że „Fakty” i „Newsweek” przemilczały lub bagatelizują negatywne konsekwencje dyrektywy o praw autorskich, bo mają zagranicznych właścicieli. Natomiast Tadeuszowi Zwiefce, który jako jeden z europosłów PO poparł dyrektywę, wytknięto, że przygotowywał w TVP w latach 80. materiały dziennikarskie o charakterze propagandowym.

Fragment "Faktów" pokazany w "Wiadomościach", fot. TVP Article

W środę posłowie Parlamentu Europejskiego przyjęli projekt dyrektywy ws. praw autorskich na jednolitym rynku cyfrowym. W efekcie niebawem zaczną się negocjacje dotyczące wdrożenia jej w krajach członkowskich UE.

O przyjęcie dyrektywy apelowała większość wydawców prasowych, natomiast krytykowały ją m.in. Mozilla, Wikimedia oraz stowarzyszenia firm z branży cyfrowej. W głosowaniu za dyrektywą byli europosłowie PO, a przeciw - europosłowie PiS. Ci drudzy szybko zaczęli zarzucać konkurentom, że poparli cenzurę internetu, chociaż dwa miesiące temu w głosowaniu nad ówczesną wersją dyrektywy byli przeciw.

W „Wiadomościach” po kilka materiałów o dyrektywie

W środę i czwartek o wynikach głosowania ws. dyrektywy i możliwych konsekwencjach jej wprowadzenie szeroko informowano w TVP Info oraz programach informacyjnych TVP. O tonie większości tych materiałów mogą świadczyć tytuły i zapowiedzi relacji w głównym wydaniu „Wiadomości”. W środę materiał „Platforma Obywatelska tęskni za cenzurą?” zapowiedziano słowami: „Cenzura, zamknięcie serwisów internetowych i mniej informacji w wyszukiwarkach - to tylko niektóre skutki, jakie wiążą się z unijną dyrektywą ACTA 2. Parlament Europejski przyjął kontrowersyjną dyrektywę, między innymi głosami posłów Platformy Obywatelskiej”. Pokazano też krótką relację z protestu zorganizowanego przed warszawską siedzibą PO.

W czwartek pierwsze trzy materiały w głównym wydaniu „Wiadomości” dotyczyły dyrektywy. W pierwszym - zatytułowanym „Platforma przeciw wolności i demokracji” - skupiono się na wątkach politycznych głosowania (w zapowiedzi Danuta Holecka stwierdziła: „‘To kneblowanie internetu’ - mówią politycy Prawa i Sprawiedliwości o dyrektywie zwanej ACTA 2. Dyrektywie, którą poparli wczoraj europosłowie Platformy Obywatelskiej. Ci sami, którzy jeszcze niedawno ostro się jej sprzeciwiali”), a w drugim („Wielki brat łowi w sieci”) – na możliwych konsekwencjach dyrektywy („Okrojone wyszukiwarki, mniej linków internetowych w mniejszych serwisach i ograniczenie satyrycznych treści. Takie mogą być efekty wprowadzenia unijnej dyrektywy potocznie nazywanej ACTA 2” - czytamy w zapowiedzi).

Z kolei materiale „Cenzorskie nożyce już poszły w ruch” autorstwa Jana Koraba skupiono się na tym, jak inne media w Polsce informują o dyrektywie. - Oburzenie i protesty, tak wygląda reakcja internautów na przegłosowaną dyrektywę. Emocje udzielają się youtuberom, ale nie wszystkim dziennikarzom. Część koncernów medialnych działających w Polsce, wczoraj temat o ACTA 2 zupełnie przemilczała - stwierdziła Danuta Holecka w zapowiedzi.

W relacji zwrócono uwagę, że dyrektywę skrytykowali niektórzy youtuberzy, natomiast w ogóle nie poinformowano o niej w środowych „Faktach” TVN, w których znalazł się za to materiał o zakazie wjazdu na teren parlamentu dla Ryszarda Petru. Pokazano też fragment rozmowy w porannym paśmie TVN24, gdzie prowadzący Marta Kuligowska i Rafał Wojda zaprotestowali, gdy goszczący w studio Tomasz Żółciak z „Dziennika Gazety Prawnej” określił dyrektywę jako ACTA 2. Ten fragment dyskusji stał się popularny w mediach społecznościowych.

- Decyzja Parlamentu Europejskiego w sprawie ACTA 2 wzbudziła powszechne oburzenie, ale w największych mediach robiono wiele, żeby temat nie zaistniał - skomentował to w relacji Jan Korab. Zacytowano też komentarz Sebastiana Kalety, zasiadającego z ramienia Zjednoczonej Prawicy w komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w Warszawie, który o nagraniu z fragmentem rozmowy w TVN24 z Tomaszem Zółciakiem napisał: „Jeśli #ACTA2 wejdzie w życie, to Twitter zablokuje wpis z krótkim filmikiem, jak w tvn24 nie pozwala się powiedzieć czegokolwiek o #ACTA2 To jest miara geniuszu tego narzędzia z dyrektywy”.

- Szkoda, że moja wypowiedź została tu przycięta, a przez to zmanipulowana. Bo mówiłem o tym, że wokół dyrektywy narosło wiele niesłusznych mitów - skomentował to nagranie sam Żółciak.

- W ciągu ostatniej doby przepisy, które jeśli wejdą w życie, ograniczą wolność wypowiedzi i swobodne do tej pory medium, czyli internet, wzięły w obronę szczególnie portale internetowe niemieckich koncernów działających w Polsce, sugerując, że przeciwnicy tych przepisów są inspirowani przez polityków - stwierdził Jan Korab w swoim materiale. Po czym pokazano zdanie z komentarza Dariusz Ćwiklaka w serwisie internetowym „Newsweeka” zastanawiającego się, na czyją komendę jednym głosem youtuberzy skrytykowali dyrektywę.

Ćwiklak do zacytowania w „Wiadomościach” fragmentu jego tekstu odniósł się na Twitterze. - Wzruszenie odbiera mi głos: pierwszy własny seans nienawiści w rządowej telewizji ;) Dziś to zaszczyt, bo grono opluwanych przez TVP bardzo zacne - napisał.

W materiale Jana Koraba medioznawca dr Piotr Łuczak ocenił, że niektóre argumenty za dyrektywą (że nie będzie obowiązywała poza Unią Europejską) przypominają stwierdzenia rodem z Rosji czy Korei Północnej. - I faktycznie argumenty polityków Platformy przypominają komunistyczną propagandę - stwierdził Jan Korab, po czym zacytowano fragment wypowiedzi europosła PO Tadeusza Zwiefki, który stwierdził, że nowa regulacja jest „przeciwko wykorzystywaniu nas wszystkich przez amerykańskich gigantów”.

- Tadeusz Zwiefka wie, o czym mówi. W PRL, gdy stonka zaatakowała uprawy ziemniaków, też było winne zachodnie mocarstwo. Jako aktywnemu działaczowi PZPR i dziennikarzowi komunistycznej telewizji, który karierę rozpoczął w stanie wojennym, Zwiefce nie przeszkadza cenzura. Te ciągoty do przeszłości i wszechobecnej kontroli udzielają się cały czas części europejskich polityków - skomentował reporter „Wiadomości”. Pokazano przy tym fragmenty materiałów Zwiefki z lat 80. zgodnych z propagandą komunistyczną.

Według badania Nielsen Audience Measurement w sierpniu br. głównie wydanie „Wiadomości” oglądało przeciętnie 1,91 mln osób: 1,51 mln w TVP1 i 398 tys. w TVP Info.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: „Wiadomości” zarzucają „Faktom”, że nie informują o dyrektywie ws. praw autorskich

22 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gość123456
Przyganiał kocioł garnkowi. Niech napoczątek sami uderzą się w pierś a póznie innym wytykają. Nawet prezydent miał jakieś wątpliwości w sprawie materiałów o referendum.
55 33
odpowiedź
User
Colkolwiek
Jak PiS, Karnowscy i Wiadomości coś atakują to musi to być dobre
35 43
odpowiedź
User
R2D2
Heh, niech Jacek poprosi Morawieckiego o pieniążki na otworzenie swojego TVN (gdzie "N" to oczywiście "Narodowa"). Na początek miliardzik wystarczy.
28 27
odpowiedź
User
pop
To taka zagrywka na miarę osiedlowej tv. Tak jak ktoś napisał "Przyganiał kocioł garnkowi"
44 25
odpowiedź
User
Sebastian
Kłamstwo totalne
20 21
odpowiedź