SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Od 1 grudnia będzie można sprawdzić szybkość swojego internetu. Ma w tym pomóc PRO Speed Test

Od początku grudnia Polacy będą mogli skorzystać z narzędzia do pomiaru internetu, które w razie różnic w szybkości łącza może posłużyć im do reklamacji i dochodzenia swoich roszczeń u operatora. Narzędzie PRO Speed Test właśnie oficjalnie otrzymało certyfikat prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Article

We wrześniu pisaliśmy już o uruchomieniu testów darmowej aplikacji na komputery stacjonarne, która miała służyć do monitorowania jakości dostępu do internetu. Testy zakończyły się pomyślnie, a narzędzie otrzymało certyfikat prezesa UKE. Dzięki niemu konsumenci będą mogli za darmo sprawdzić jakość świadczonych im usług, co w razie nieprawidłowości ma być podstawą do reklamowania jakości usług.

Zgodnie z unijnym prawem dostawcy internetu w sieciach stacjonarnych są zobowiązani do podawania w umowach minimalnych, zwykle dostępnych i maksymalnych oferowanych prędkości transmisji danych. Jeżeli za pomocą certyfikowanego mechanizmu okaże się, że występują różnice między deklarowaną w umowie prędkością, a wynikiem pomiaru, klient będzie miał podstawę do reklamowania usług u operatora.

Jak podano na wczorajszej konferencji "przewaga mechanizmu certyfikowanego przez prezesa UKE nad dostępnymi w sieci narzędziami pomiarowymi polega na tym, że niezadowoleni konsumenci będą mogli na tej podstawie skutecznie dochodzić swoich roszczeń, ponieważ narzędzie spełnia wymogi przepisów unijnych".

Publiczne testy poprzedzała weryfikacja mechanizmu przez zewnętrznego eksperta oraz 1,5 miesięczne testy wykonane przez dostawców usług dostępu do internetu. Wzięło w nich udział 230 przedsiębiorców. Finalnie w czwartek, w siedzibie Urzędu Komunikacji Elektronicznej zaprezentowano mechanizm działania narzędzia oraz pokazano, jak krok po kroku sprawdzić prędkość swojego łącza internetowego.

Zwiększenie konkurencyjności między operatorami

Aplikację przygotowała bezpłatnie firma V-Speed. W odróżnieniu od narzędzi, dostępnych do tej pory na rynku aplikacja PRO Speed Test ma również weryfikować, w jakich warunkach był realizowany pomiar. Sprawdza m.in. takie elementy jak obciążenie procesora, rodzaj karty sieciowej, obecność aktywnych łącz VPN, natężenie generowanego ruchu w tle, liczbę urządzeń w sieci domowej użytkownika.

Prezes UKE podkreślał podczas konferencji prasowej, że narzędzie przyczyni się przede wszystkim do zwiększenia konkurencyjności miedzy dostawcami, ponieważ klient będzie mógł kierować się nie tylko ceną i deklarowaną szybkością, ale i wiarygodnym pomiarem łącza.

Narzędzie jest dostępne pod adresem pro.speedtest.pl. Składa się z serwisu internetowego oraz aplikacji na komputery stacjonarne, aplikacji web i mobilnej (działa na systemach Android oraz iOS).

Jeśli przy użyciu certyfikowanego narzędzia UKE PRO Speed Test wykażemy, że nie dostajemy tego, co zostało zagwarantowane w umowie, będziemy mieć podstawę do skutecznego dochodzenia roszczeń wobec dostawcy.

Zasada ta nie dotyczy internetu mobilnego. Wynik pomiaru, uzyskany za pomocą aplikacji web oraz aplikacji mobilnej ma charakter czysto informacyjny, mogą tu co najwyżej być argumentem w rozmowach z operatorem, ale nie będą miały mocy urzędowej.

Prezes UKE: Największym wyzwaniem opór przedsiębiorców

Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej w rozmowie z Wirtualnemedia.pl pytany o największe problemy i wyzwania, jakie napotkał urząd w czasie realizacji tego projektu stwierdził, że „największym problemem był opór przedsiębiorców przed porównywaniem się”.

- Największym problemem było zachęcenie operatorów do współpracy. W Polsce często regulator musi „wyjść” z propozycją, aby rozpocząć dyskusję. Rynek stwierdził, że sam nie będzie proponował żadnych rozwiązań i poczeka na to, co zaproponuje regulator. Jednak i tak nasza propozycja została poddana dużej fali krytyki. Izby branżowe starały się także zainteresować naszymi działaniami instytucje, odpowiedzialne za bezpieczeństwo w Polsce. Dla nas był to więc kolejny warunek do spełnienia – weryfikacja bezpieczeństwa samego narzędzia. W efekcie narzędzie do pomiaru jakości działa poprawnie, jest bezpieczne, teraz sprawdzimy jego użyteczność dla konsumentów. Z tego punktu widzenia bardzo się cieszymy, że poprzeczka była wysoko zawieszona - stwierdził w rozmowie z nami Marcin Cichy, prezes UKE.

Dodał, że obecnie największym wyzwaniem będzie sprawdzenie, jaka będzie skala wykorzystania narzędzie do pomiaru internetu przez konsumentów.

- Zakładamy, że będziemy musieli poprawić jego ergonomię, co nie jest proste, bo rozporządzenie o neutralności sieci stawiają wymagania, które trzeba spełnić. Jeżeli będzie taka możliwość i chęć ze strony konsumentów, aby współpracować, jeśli dostaniemy od nich feedback, to będziemy się starać wdrażać kolejne wersje narzędzia  deklaruje.

Prezes UKE przypomina również, że dla wszystkich, którzy nie będą wiedzieli, jak skorzystać z nowego narzędzia przeznaczona jest strona Centrum Informacji Konsumenckiej, dedykowana infolinia i strona www, gdzie pojawiają się wszystkie informacje na temat rozwiązania.


- Mamy również filmy instruktażowe, które są dostępne na YouTubie, w social mediach, na stronie internetowej Speedtestu i UKE. Sprawdziliśmy już pewne praktyki szerzenia świadomości o narzędziu, kiedy robiliśmy jego testy. Już wtedy  musieliśmy nim zainteresować potencjalnych testerów – powiedział nam Marcin Cichy.

Według niego największe zainteresowanie wykonaniem speedtestu wykażą osoby „z branży”.

- Korzystać z niego będą przedsiębiorcy, pracownicy, dziennikarze. Pierwsze tygodnie od startu będą najcenniejsze. Spodziewamy się informacji o reakcjach konsumentów, liczymy na wskazywanie plusów i minusów, krytykę, ponieważ chcielibyśmy to narzędzie jeszcze dopracować, aby było łatwe w użyciu. Celowo wybraliśmy grudzień na start testu, gdyż jest to czas, kiedy ludzie wybierają nowe oferty i warto, aby mogli je sprawdzić - podkreślił szef Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Prezes UKE zapowiedział, że urząd po pierwszych miesiącach od startu aplikacji i strony www do wykonania Speedtestu, opublikuje statystyki pokazujące, jak wiele osób skorzystało z narzędzia pomiaru prędkości internetu.

Polska jest piątym państwem w Unii Europejskiej, które wprowadza oficjalne narzędzie do pomiaru internetu. Wcześniej podobne rozwiązania wdrożyły Niemcy, Włochy, Chorwacja i Rumunia.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Od 1 grudnia będzie można sprawdzić szybkość swojego internetu. Ma w tym pomóc PRO Speed Test

6 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Mateo
Pomiar certyfikowany to pomiar, w którym m.in: "brak obecności innych urządzeń poza routerem i komputerem użytkownika w sieci"

haha, ciekawe jak aplikacja to zagwarantuje, jest co najmniej 10 banalnie prostych sposobów żeby to obejść, i aplikacja nie wykryje innych urządzeń które obciążają łącze w czasie teoretycznie certyfikowanego pomiaru. I co? Operator musi to uznać bo nie udowodni przecież na podstawie certyfikowanego raportu że było inaczej, pomimo że tak było.

Czy oni w UKE są poważni? Dramat...
9 10
odpowiedź
User
krzysiek
Pomiar certyfikowany to pomiar, w którym m.in: "brak obecności innych urządzeń poza routerem i komputerem użytkownika w sieci"

haha, ciekawe jak aplikacja to zagwarantuje, jest co najmniej 10 banalnie prostych sposobów żeby to obejść, i aplikacja nie wykryje innych urządzeń które obciążają łącze w czasie teoretycznie certyfikowanego pomiaru. I co? Operator musi to uznać bo nie udowodni przecież na podstawie certyfikowanego raportu że było inaczej, pomimo że tak było.

Czy oni w UKE są poważni? Dramat...


podaje 1 z 10 - wystarczy podłączyć router do routera ;) i udawać że słabo nam łącze działa, pisac reklamacje i niech sie uke i isp pałują
9 10
odpowiedź
User
niedouczony
Dobrze że ktoś rozpoczął sensowną akcję przeciwko sprzedaży SYRENKI z licznikiem do 300 km/godzinę. A tu de_bile jojczą zamiast pomóc. Tak EUROKOŁCHOZ lasuje mózgi de_bilom. Myślę że to nie są polacy.
9 14
odpowiedź
User
niedouczony
Pomiar certyfikowany to pomiar, w którym m.in: "brak obecności innych urządzeń poza routerem i komputerem użytkownika w sieci"

haha, ciekawe jak aplikacja to zagwarantuje, jest co najmniej 10 banalnie prostych sposobów żeby to obejść, i aplikacja nie wykryje innych urządzeń które obciążają łącze w czasie teoretycznie certyfikowanego pomiaru. I co? Operator musi to uznać bo nie udowodni przecież na podstawie certyfikowanego raportu że było inaczej, pomimo że tak było.

Czy oni w UKE są poważni? Dramat...
9 10
odpowiedź
User
niedouczony
Co byście jeszcze chcieli pieszczoszki. Napiszcie. Jutro przywiozą.
10 10
odpowiedź