SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Reżyserzy oburzeni komentarzem do „Idy” w TVP2. „Rażąca manipulacja, droga do cenzury”

Gildia Reżyserów Polskich w liście do prezesa Telewizji Polskiej i dyrektora TVP2 protestuje przeciw emisji „Idy” w TVP2 wraz z dość krytycznym komentarzem ekspertów. - Uważamy, że TVP dopuściła się swoim materiałem rażącej manipulacji. „Ida” została przedstawiona w TVP2 w sposób stronniczy i krzywdzący. Budzi to nasz niesmak, sprzeciw, a także podejrzenie, że narzucanie interpretacji dzieła filmowego przed jego emisją w Telewizji Polskiej stanie się stałą praktyką - uważają reżyserzy.

Article

Komentarz przed emisją Idy w TVP2 w czwartek wieczorem stanowiła dyskusja Krzysztofa Kłopotowskiego z TVP Kultura, dyrektora TVP Historia Piotra Gursztyna i Macieja Świrskiego z Reduty Dobrego Imienia - Polskiej Ligi Przeciw Zniesławieniom. Gursztyn i Świrski skrytykowali film za niesprawiedliwe ukazanie działań polskiej ludności wsi w czasie II wojny światowej oraz pominięcie faktu, że nasz kraj był wtedy pod niemiecką okupacją. Kłopotowski docenił produkcję za „próbę uczciwego z punktu widzenia reżysera rozliczenia się ze stosunkami polsko-żydowskimi”, jednak ocenił, że film nie dostałby Oscara, gdyby nie bronił strony żydowskiej. Przed samą emisją „Idy” pokazano napisy, stylizowane na estetykę filmu, wyjaśniające kontekst historyczny represji wobec Polaków i Żydów w czasie II wojny światowej.

W weekend przeciw takiej emisji „Idy” zaprotestowali członkowie Gildii Reżyserów Polskich w liście otwartym skierowanym do prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego i dyrektora TVP2 Macieja Chmiela. Zdaniem reżyserów po raz pierwszy od 1989 roku film został w telewizji publicznej opatrzony „ideologiczną interpretacją, wprowadzającą widza nie w treść dzieła czy jego artystyczne walory, ale narzucającą mu jedyny słuszny sposób jego rozumienia”.

- Zaskoczyło nas, że wśród zaproszonych przez TVP2 gości, tylko jeden, Krzysztof Kłopotowski, zawodowo zajmuje się kinem. Pozostali, Piotr Gursztyn z TVP Historia oraz Maciej Świrski z Reduty Dobrego Imienia, nie mają żadnych kompetencji ani autorytetu, które pozwalałyby obsadzić ich w roli komentatorów dzieła sztuki. Wygłoszone przez nich, w przewadze negatywne, aroganckie komentarze, takie jak: „Nie można robić katharsis wbrew narodowi”, obnażyły tylko brak tych kompetencji - skrytykowali twórcy. - Uważamy, że TVP dopuściła się swoim materiałem rażącej manipulacji. Nie tylko ideologicznie odczytując wyłącznie jedną z wielu warstw filmu, ukazując tym samym jego treść w kłamliwy sposób, ale także emitując przed nim plansze, o które apelowała przeszło rok temu Reduta Dobrego Imienia, a na których umieszczenie nie zgodzili się w dystrybucji kinowej producenci filmu czuwający nad niepodważalnym prawem reżysera do decyzji o ostatecznym kształcie jego dzieła. Takie postępowanie świadczy nie tylko o braku szacunku do twórców filmu, ale również do widzów, pozbawianych w ten sposób możliwości samodzielnej interpretacji przedstawianego im dzieła - ocenili.

Według autorów listu pokazanie takiej dyskusji przed filmem to „wyraz braku wiary nadawcy w wrażliwość i inteligencję odbiorców, naruszenie dobrego obyczaju i jaskrawy przykład praktyk manipulacyjno-propagandowych, które wykraczają poza wszelkie standardy demokratycznych mediów”. - „Ida” została przedstawiona w TVP2 w sposób stronniczy i krzywdzący. Budzi to nasz niesmak, sprzeciw, a także podejrzenie, że narzucanie interpretacji dzieła filmowego przed jego emisją w Telewizji Polskiej stanie się stałą praktyką. To wyraźna droga do cenzury sztuki i zła zmiana, cofająca Telewizję Polską do metod działania znanych z PRL, a zatem czasów, które uznawaliśmy dotąd za bezpowrotnie minione - napisali.

Pod listem podpisało się 44 twórców zrzeszonych w Gildii Reżyserów Polskich, m.in. Filip Bajon, Robert Gliński, Agnieszka Holland, Joanna Kos-Krauze, Borys Lankosz, Andrzej Saramonowicz, Wojciech Smarzowski, Małgorzata Szumowska, Andrzej Wajda i Xawery Żuławski.

To drugi list Gildii dotyczący „Idy”. Pod koniec ub.r. premier Beata Szydło w wywiadzie w „Gościu Niedzielnym” zdziwiła się, że ten film dostał Oscara, i dodała, że pewnie nie promował Polski, tylko pokazywał jej negatywny obraz. - Gildia Reżyserów Polskich, związek zawodowy zrzeszający ponad czterdziestu czołowych polskich reżyserów filmów fabularnych kilku pokoleń, jest zaskoczona wypowiedzią pani Premier. Bo czy istnieje większa promocja kina polskiego, a więc polskiej kultury niż przyznanie najbardziej rozpoznawalnej nagrody filmowej na świecie? Wszak dystrybucja międzynarodowa „Idy” okazała się jednym z największych sukcesów w historii polskiego kina - napisali reżyserzy w oświadczeniu i wyliczyli dane o oglądalności zagranicznej filmu i nagrodach dla niego. - Tym bardziej niezrozumiałym pozostaje próba dyskredytowania przez polityków związanych z partią Prawo i Sprawiedliwość ogromnego sukcesu „Idy”. A smutnym jest fakt, gdy czyni to Prezes Rady Ministrów, osoba związana z kulturą i wykształcona w tym kierunku. Każdy ma oczywiście prawo do swego gustu i odbioru sztuki, ale inaczej brzmią takie oceny w ustach czołowego polityka rządzącej partii: mogą one oznaczać dyrektywę, co jest, a co nie jest słuszną sztuką, na co jest zgoda, a na co jej nie będzie. I wtedy cofniemy się do niechlubnych czasów, które starsi z nas świetnie pamiętają - stwierdzili twórcy.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Reżyserzy oburzeni komentarzem do „Idy” w TVP2. „Rażąca manipulacja, droga do cenzury”

67 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
v
"Gursztyn i Świrski skrytykowali film za niesprawiedliwe ukazanie działań polskiej ludności wsi w czasie II wojny światowej oraz pominięcie faktu, że nasz kraj był wtedy pod niemiecką okupacją".

I to jest takie złe?
odpowiedź
User
Kris
Film o takiej wymowie nie dostalby zlamanego centa, pensa, eurocenta, kopiejki itp. w kazdym szanujacym swoja historie kraju mira. Tylko idioci, nieuki, lub ludzie zlej woli przedstawiaja rzeczywistosc wykastrowana pod zalozona teze. W normalnej elicie zostaliby wykluczeni za razace braki warsztatowe. Dla zilustrowania relacji miedzyludzkiej mozna bylo zrobic film w milionie poetyk, ale jesli posluzono sie kontekstem historycznym, to zbrodnia bylo pominiecie realiow panujacych jedynie w Polsce gdzie pomoc Zydom karano smiercia. I tyle w temacie.
odpowiedź
User
Asia
Po prostu powiedzieli to , czego przeciętny leming nie wie, bo jest niedouczonym durniem. Sądząc po histerii - wiedza zabolała. Trudno.
odpowiedź