SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google RSS Twitter

Różnice w sondażach Kantar Polska opublikowane w TVN i w „Polityce”. „Zbieg pewnych okoliczności"

Opublikowane tego samego dnia sondaże preferencji wyborczych realizowane przez Kantar Polska różniły się. W TVN PiS i Koalicja Europejska miały większe poparcie niż w sondażu dla „Polityki”. Kantar tłumaczy, że badania zostały zrealizowane według tej samej metody, ale w nieco inny sposób zostały zadane pytania, przez co wyniki mogą się różnić. Zdaniem przedstawiciela OFBOR różnice te nie podważają wiarygodności tych badań i nie wprowadzają w błąd, a to media są od tego, żeby takie zniuansowanie podnosić w swoich informacjach.

Shutterstock.com Article

17 kwietnia br. TVN i „Polityka” opublikowały wyniki sondażu dotyczącego preferencji wyborczych. Obydwa zrealizowała firma badawcza Kantar Polska, a mimo to, ich wyniki różniły się.

Z sondażu dla „Faktów” TVN wynikało, że PiS ma 38 proc. poparcia wśród ankietowanych, a Koalicja Europejska - 35 proc.
Sondaż dla „Polityki” wskazywał z kolei 35 proc. poparcia dla PiS i 23 proc. głosów dla Koalicji Europejskiej.


Inaczej zadane pytania

Kantar Polska wyjaśnił w rozmowie z Wirtualnemedia.pl, że różnice w wynikach wynikają z tego, że przy ich realizacji w różny sposób zadano pytania. W sondażu dla „Polityki”,  gdy po przeczytaniu respondentowi (zdecydowanemu na udział w wyborach) listy komitetów wyborczych padła odpowiedź „nie wiem”, na tym kończono. W badaniach dla TVN ankieter w takiej sytuacji ponownie czytał listę komitetów i zachęcał do wyboru jednego z nich. Dlatego też odsetek niezdecydowanych w sondażu "Polityki" wynosił 21 proc., a w TVN - tylko 3-4 proc.

- Obok podstawowej działalności, czyli badań marketingowych realizujemy również badania opinii publicznej. Niektóre z nich wykonujemy wedle własnych metodologii, a inne podług metodologii będących dziełem i własnością klienta. Nic zatem dziwnego, że wykonujemy prace posługując się różnymi metodami pomiaru i analizy, a te z kolei, ze swej istoty muszą przynosić nieco odmienne wyniki. Co do badań politycznych przyjęte są pewne standardy zdawania pytań, np., należy tak samo pytać o to, na jaką partię respondent zagłosowałby, gdyby wybory odbywały się w najbliższą niedzielę, porównuje się wyniki sondaży wykonanych takimi samymi metodami. Ale jednak zdarzają się różnice niuansowe w sposobie zadawania pytań, które są związane ze specyficznymi oczekiwaniami klientów - tłumaczy nam Kuba Antoszewski, rzecznik prasowy Kantar Polska.

Podkreśla przy tym, że oba badania zostały zrealizowane według tej samej metody, zachowując wszelkie standardy realizacji badań poparcia dla partii politycznych, natomiast w nieco inny sposób zostały zadane pytania.

- Co chcę podkreślić, oba sposoby są prawidłowe i uzasadnione. W efekcie, tak jak byłoby przy każdym innym badaniu opinii, wyniki mogą się różnić. Media podają całkiem dużo informacji o metodologii badań w publikacjach, jest tam wykonawca, metoda badawcza, próba, czas realizacji. Jednak nie wszystkie szczegóły są publikowane. Oczywiście w każdej sytuacji instytut badawczy udziela każdemu odbiorcy wszelkich informacji o badaniu niezbędnych do jego prawidłowej interpretacji. Przy okazji badań Kantara, co pokazują komentarze publicystów, możliwe było przeanalizowanie spodziewanych zachowań wyborczych osób niezdecydowanych, a ich opinie często są trudne lub wręcz niemożliwe do zdiagnozowania - dodaje przedstawiciel Kantar Polska.

Zdecydował zbieg okoliczności

Organizację Firm Badania Opinii i Rynku (OFBOR), która kontroluje przestrzeganie norm etycznych oraz metodologicznych w badaniach opinii i rynku zapytaliśmy, czy jest dopuszczalne, by badania prezentowane w tym samym czasie i realizowane przez ten sam instytut, dotyczące tej samej kwestii.  - W tym wypadku to nie jest kwestia dopuszczalności lub nie. Po prostu zdecydował zbieg okoliczności i szczególny moment, etap, rynkowej obecności firmy Kantar, która jest aktualnie w procesie transformacji swojego modelu biznesowego, także wewnętrznej struktury firmy, w ramach której obecnie funkcjonują zespoły o podobnych kompetencjach. Zatem zaistniałej sytuacji nie należy rozpatrywać w wymiarze metodologicznym, który pozwoliłby na mówienie o dopuszczalności lub jej braku - wyjaśnił w rozmowie z Wirtualnemedia.pl Maciej Siejewicz, rzecznik OFBOR ds. sondaży.

Zapytany z kolei, czy różnice w wynikach tych sondaży nie wprowadzają widzów i czytelników w błąd (bo które w rezultacie należy uznać za bardziej wiarygodne?) odpowiedział nam, że to media są od tego, żeby takie zniuansowanie podnosić w swoich informacjach skierowanych do czytelników.  - Instytut ze swojej strony też powinien bardziej uczulić redakcje, że taka sytuacja ma miejsce i może być konieczne dodatkowe wyjaśnienie. Jeśli tego nie uczynił, to jedynie to może być uznane za niedopatrzenie - powiedział nasz rozmówca. Dodaje, że o trafności pomiarów (tych i innych) w badaniach sondażowych decydują wyliczane matematycznie parametry.

- Taką procedurę można zastosować tylko w wypadku badań prowadzonych na próbach losowych. W przypadkach obu wspomnianych badań zastosowano próby kwotowe, konstruowane według wstępnie określonych kwot, które następnie były kontrolowane w trakcie realizacji wywiadów, zatem w tym przypadku ze względu na brak losowania nie można tych parametrów wyznaczyć. I stąd trudność w mówieniu o trafności obu wyników i ich porównywaniu. Każdy z pomiarów trzeba potraktować oddzielnie i wnioskować na podstawie dynamiki trendów w ramach każdego z pomiarów - dodaje Siejewicz.

Wiarygodność badań nie budzi wątpliwości

Podkreśla też, że różnice w wynikach nie podważają wiarygodności tych sondaży. - Wiarygodność bierze się z determinacji w realizacji określonych parametrów próby. Jeśli ta determinacja była odpowiednia, a w przypadku firmy Kantar nie ma powodu, by w nią wątpić, a i sam zleceniodawca też zapewne ją monitorował, to należy uznać, że nie ma podstaw, żeby podawać w wątpliwość wiarygodność pomiarów. Jak wspomniałem powyżej, analizując oba pomiary należy zestawiać wyniki z kolejnych fal prowadzonych tą samą metodologią, a nie wyniki fal pomiarów z tego samego okresu, ale różniących się narzędziami zbierania deklaracji respondentów. Można by ewentualnie analizować różnice, jeśli błąd pomiaru byłby policzalny. W obu przypadkach nie ma takiej możliwości ze względu na sposób konstrukcji próby, który nie posiada komponentu losowości - podsumowuje przedstawiciel OFBOR.

Ipsos exit poll przy wyborach do europarlamentu

Ipsos na zlecenie Telewizji Polskiej, Telewizji Polsat i TVN przeprowadzi badanie exit poll w dniu wyborów do Parlamentu Europejskiego. Ankiety będą realizowane przed 845 losowo wybranymi lokalami wyborczymi w całym kraju.

Wybory do Parlamentu Europejskiego odbędą się w niedzielę 26 maja.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Różnice w sondażach Kantar Polska opublikowane w TVN i w „Polityce”. „Zbieg pewnych okoliczności"

16 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
kamys
Zbieg okoliczności powiadają , żeby czasem nie mieli mniej na paskach z wypłaty, też mogą im powiedzieć, że źle zadali pytanie o warunki wynagrodzenia
44 0
odpowiedź
User
Ol.
Żenada, dziwię się że tak poważne media płacą tym cwaniaczkom - bo nawet nie cwaniakom. Tłumaczenia tylko zwiększają poziom żenady
51 3
odpowiedź
User
Tony
Mądrość etapu - TVN wyraźnie zaczyna mieć wątpliwości...
46 3
odpowiedź
User
Krótko
Klient płaci, klient wymaga... i ma wyniki, jakich oczekiwał, żeby w "zaprzyjaźnionych mediach" POdnosić na duchu swoich wyznawców.
48 7
odpowiedź
User
pavv
Zapewne pytania zadawali jak za komuny w stylu "Na kogo oddasz swój głos i dlaczego będzie to PZPR". Żałosne są te firmy badawcze, ale najbardziej dziwię się tym co im zlecają te badania.
43 3
odpowiedź