SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Wyższe stopy procentowe mają ograniczyć oczekiwania inflacyjne. "Kolejne miesiące przyniosą dalsze podwyżki"

Dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP w średnim okresie, Rada Polityki Pieniężnej ponownie podwyższyła stopy procentowe NBP - poinformował w środę NBP. Podwyższenie stóp procentowych NBP będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia oczekiwań inflacyjnych - dodał bank centralny.

Adam Glapiński, fot. NBP Article

Rada Polityki Pieniężnej podwyższyła stopy procentowe NBP o 0,50 pkt. proc. - podał w środę w komunikacie NBP. Stopa referencyjna wynosi 1,75 proc. w skali rocznej, a stopa lombardowa 2,25 proc. w skali rocznej.

Cel inflacyjny wynosi 2,5 proc. z możliwością odchylenia do 1 punktu procentowego w górę lub w dół. Oznacza to, że roczny wskaźnik CPI powinien w każdym miesiącu znajdować się jak najbliżej 2,5 proc.

"W dłuższej perspektywie nastąpi obniżenie inflacji, do czego przyczyni się oczekiwane wygaśnięcie części globalnych szoków podbijających obecnie dynamikę cen, a także podwyższenie stóp procentowych NBP. Jednocześnie jednak, wobec kontynuacji ożywienia krajowej aktywności gospodarczej oraz oczekiwanego utrzymywania się3/3 korzystnej sytuacji na rynku pracy, a także prawdopodobnie dłuższego oddziaływania zewnętrznych szoków na dynamikę cen, utrzymuje się ryzyko kształtowania się inflacji powyżej celu inflacyjnego NBP w horyzoncie oddziaływania polityki pieniężnej" - poinformował Narodowy Bank Polski w komunikacie po środowym posiedzeniu RPP.

Bank dodał, że "aby ograniczyć to ryzyko, a więc dążąc do obniżenia inflacji do celu NBP w średnim okresie, Rada postanowiła ponownie podwyższyć stopy procentowe NBP". "Podwyższenie stóp procentowych NBP będzie także oddziaływać w kierunku ograniczenia oczekiwań inflacyjnych" - podał.

NBP zaznaczył, że decyzje Rady w kolejnych miesiącach będą nadal nakierowane na obniżenie inflacji do poziomu zgodnego z celem inflacyjnym NBP w średnim okresie, przy uwzględnieniu kształtowania się sytuacji koniunkturalnej, tak aby zapewnić średniookresową stabilność cen, a jednocześnie wspierać zrównoważony wzrost gospodarczy po globalnym szoku pandemicznym.

Jak poinformowano, ocena Rady dotycząca skali łącznego zacieśnienia monetarnego niezbędnego dla realizacji powyższych celów będzie uwzględniała napływające informacje dotyczące perspektyw inflacji oraz wzrostu gospodarczego, w tym perspektyw sytuacji na rynku pracy. "NBP może nadal stosować interwencje na rynku walutowym oraz inne instrumenty przewidziane w Założeniach polityki pieniężnej. Terminy oraz skala prowadzonych działań będą uzależnione od warunków rynkowych" - wskazano.

Bank zwrócił uwagę, że obserwowany w tym roku istotny wzrost światowych cen surowców, w tym energetycznych i rolnych, rekordowy wzrost cen uprawnień do emisji dwutlenku węgla, a także przedłużające się globalne zaburzenia podażowe spowodowały silny wzrost inflacji w Polsce, która utrzyma się na podwyższonym poziomie również w nadchodzącym okresie. Ograniczająco na inflację będzie działała zapowiedziana przez rząd tzw. Tarcza Antyinflacyjna - zaznaczono.

"Inflacja w Polsce według szybkiego szacunku GUS wzrosła w listopadzie br. do 7,7 proc. w ujęciu rok do roku, a w ujęciu miesięcznym wyniosła 1,0 proc. Podwyższona inflacja wynika w głównej mierze z oddziaływania czynników zewnętrznych i niezależnych od krajowej polityki pieniężnej, w tym istotnie wyższych niż przed rokiem cen surowców energetycznych i żywnościowych na rynkach światowych, wcześniejszych podwyżek cen energii elektrycznej i opłat za wywóz śmieci oraz rosnących cen towarów, który podaż jest ograniczana przez globalne zaburzenia pandemiczne. Dodatnio na dynamikę cen oddziałuje także trwające ożywienie gospodarcze, w tym popyt stymulowany wzrostem dochodów gospodarstw domowych - poinformował bank centralny.

NBP zwrócił również uwagę, że w gospodarce światowej trwa ożywienie, choć negatywnie na koniunkturę oddziałują ograniczenia podażowe na części rynków, wysokie ceny surowców, a w niektórych gospodarkach, w tym w strefie euro, ponowne nasilenie się pandemii. Aktualne prognozy wskazują, że w 2022 r. wzrost globalnego PKB pozostanie jednak relatywnie wysoki, choć niższy niż w 2021 r.

Zdaniem NBP pojawienie się nowego wariantu koronawirusa przyczyniło się do wzrostu niepewności dotyczącej dalszego kształtowania się sytuacji epidemicznej i gospodarczej na świecie, a przez to do pewnego pogorszenia nastrojów na rynkach finansowych i wzrostu awersji do ryzyka.

Dodano, że ceny surowców – w szczególności gazu ziemnego, ropy naftowej i węgla, a także części surowców rolnych – są nadal znacznie wyższe niż rok wcześniej. Jak podkreślono, wraz z przedłużającymi się zaburzeniami w globalnych łańcuchach podaży i nadal wysokimi cenami transportu międzynarodowego, a także wobec ożywienia popytu, przyczynia się to do wyraźnego wzrostu inflacji na świecie, która w wielu krajach osiąga poziomy nienotowane od dekad. Podwyższane są także prognozy inflacji na kolejne kwartały, co wskazuje na ryzyko dłuższego niż wcześniej oceniano wpływu szoku pandemicznego na procesy inflacyjne - zaznaczył bank centralny.

"Wobec takich uwarunkowań część banków centralnych wycofuje akomodację monetarną, choć decyzje władz monetarnych nie są jednorodne i uwzględniają uwarunkowania prowadzenia polityki pieniężnej w poszczególnych gospodarkach. Banki centralne w Europie Środkowo-Wschodniej podnoszą stopy procentowe. EBC, mimo najwyższej w historii strefy euro inflacji, utrzymuje ujemne stopy procentowe oraz nadal skupuje aktywa na dużą skalę" - wskazał polski bank centralny. Jak dodał, rezerwa Federalna Stanów Zjednoczonych utrzymuje natomiast 2/3 stopy zbliżone do zera, sygnalizując jednocześnie możliwość szybszego ograniczania tempa skupu aktywów, co wraz ze wzrostem awersji do ryzyka powoduje presję na aprecjację dolara na rynkach międzynarodowych.

NBP zaznaczył także, że w Polsce trwa ożywienie aktywności gospodarczej, mimo kolejnej fali wzrostu zachorowań. O bardzo dobrej koniunkturze świadczy wstępny szacunek PKB, zgodnie z którym wzrost gospodarczy w III kw. br. wyniósł 5,3 proc., przy znaczącym przyspieszeniu inwestycji.

"Dane o produkcji przemysłowej, sprzedaży detalicznej i produkcji budowlano-montażowej za październik wskazują na solidny wzrost aktywności gospodarczej także w IV kw. Nadal poprawia się też sytuacja na rynku pracy, co znajduje odzwierciedlenie w spadku bezrobocia i wyraźnym wzroście przeciętnych wynagrodzeń. W najbliższych kwartałach oczekiwane jest utrzymywanie się korzystnej sytuacji gospodarczej, choć czynnikiem niepewności jest wpływ pandemii na globalną i krajową koniunkturę, a także oddziaływanie ograniczeń podażowych oraz wysokich cen surowców energetycznych na gospodarkę" - podał NBP w swojej informacji.

PKO BP: decyzja RPP jest zgodna z naszą prognozą i konsensusem

Decyzja RPP o podwyżce stóp procentowych jest zgodna z naszą prognozą i konsensusem - napisali w środę analitycy PKO BP. Ich zdaniem celem Rady nie jest sprowadzenie inflacji do celu w jak najkrótszym czasie, kolejna podwyżka może być mniejsza.

"Decyzja RPP jest zgodna z naszą prognozą i konsensusem. Skala podwyżki okazała się jednak mniejsza od wycen rynkowych, wskazujących na ruch o 75 pb" - napisali analitycy PKO BP w komentarzu. Dodali, że złoty, który umacniał się bezpośrednio przed ogłoszeniem decyzji, zaczął umiarkowanie tracić i EURPLN wzrósł powyżej 4,60.

Zauważyli też, że w komunikacie towarzyszącym decyzji RPP znalazło się kilka zmian w ocenach dotyczących procesów inflacyjnych. "Po pierwsze, RPP zwróciła uwagę na ryzyko dłuższego niż wcześniej oceniano wpływu szoku pandemicznego na procesy inflacyjne (w skali globalnej). Po drugie, Rada nie napisała już o ryzyku, ale jako fakt wskazuje, że inflacja w Polsce w nadchodzącym okresie utrzyma się na podwyższonym poziomie" - napisali.

Zaznaczyli jednak, że te dwie modyfikacje nie zmieniają kluczowej oceny, iż podwyższona inflacja wynika głównie z oddziaływania czynników zewnętrznych, niezależnych od krajowej polityki pieniężnej, oraz że w dłuższej perspektywie nastąpi jej obniżenie.

Zdaniem przedstawicieli PKO BP wytłumaczeniem mniejszej niż w listopadzie skali podwyżki (w październiku stopa referencyjna wzrosła o 40 pb, a w listopadzie o 75 pb) może być ponowne nasilenie się pandemii na świecie i w Polsce, które przyczyniło się do wzrostu niepewności dotyczącej dalszego kształtowania się zarówno sytuacji epidemicznej, jak i gospodarczej.

"Według nas istotne znaczenie miało także ogłoszenie +tarczy antyinflacyjnej+, zahamowanie wzrostu cen surowców i wdrożenie przez NBP alternatywnych wobec stóp mechanizmów oddziaływania na inflację" - czytamy.

Nowością w komunikacie i w ogólnej komunikacji RPP - według analityków - jest również wskazanie, że kolejne decyzje RPP będą zależne od napływających danych. "RPP zapowiada, że będzie poszukiwać optymalnego kształtu polityki pieniężnej, który z jednej strony zapewni średniookresową stabilność cen, a z drugiej będzie wspierać zrównoważony wzrost gospodarczy" - napisali.

Podkreślili, że bieżące wyceny rynkowe wskazujące na wzrost stopy referencyjnej w perspektywie najbliższych 12 miesięcy powyżej 3 proc. są nadmiernie agresywne.

"Według nas ta deklaracja zapowiada także, że celem RPP nie jest sprowadzenie inflacji do celu w jak najkrótszym czasie, co – biorąc pod uwagę prawdopodobne wejście w życia już od przyszłego miesiąca tarczy antyinflacyjnej – może sugerować, że kolejny ruch ze strony RPP może być jeszcze mniejszy" - czytamy w komunikacie. Zaznaczono jednak, że RPP nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa.

Santander Bank Polska zakłada kolejną podwyżkę stóp procentowych w styczniu

Santander Bank Polska zakłada, że Rada Polityki Pieniężnej po raz kolejny podniesie stopy procentowe już w styczniu przyszłego roku i będzie to podniesienie o 50 pb - poinformowano w środowym komunikacie.

"Zakładamy, że w styczniu RPP może podnieść stopy o kolejne 50 pb, jeśli (jak szacujemy) grudniowy odczyt inflacji CPI osiągnie kolejny psychologiczny poziom 8 proc. r/r. Następnie możliwa jest pauza w podwyżkach do marca, gdy pojawi się nowa projekcja NBP" - napisano w komunikacie Santandera.

Analitycy zauważają, że w marcu na posiedzeniu powinno się już pojawić sześcioro nowych członków RPP (po dwie osoby nominowane przez Sejm, Senat i Prezydenta RP), co zwiększa nieco niepewność odnośnie dalszych działań banku centralnego.

"Nadal jednak zakładamy, że stopa referencyjna NBP dojdzie w tym cyklu do 3 proc. i nastąpi to jeszcze przed końcem I półrocza 2022 r." - dodano.

Analitycy zwracają uwagę, że po dzisiejszej podwyżce główna stopa procentowa w Polsce jest wciąż najniższą w regionie (na równi z rumuńską). Ich zdaniem proces zacieśniania polityki pieniężnej będzie kontynuowany, zarówno w Polsce jak i zapewne w pozostałych krajach regionu.

Pekao: kolejne miesiące przyniosą dalsze podwyżki stóp procentowych

Środowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej nie kończy cyklu zacieśniania polityki pieniężnej, kolejne miesiące przyniosą dalsze podwyżki stóp procentowych - ocenił Adam Antoniak z Pekao SA. Jego zdaniem do końca przyszłego roku stopa referencyjna wzrośnie do 3,00 proc.

Rada Polityki Pieniężnej podniosła w środę stopy procentowe NBP o 50 pb. Stopa referencyjna wzrosła do 1,75 proc. w skali rocznej, a stopa lombardowa do 2,25 proc. w skali rocznej.

Analityk Pekao zaznaczył w komentarzu, że podwyżka okazała się nieco niższa od oczekiwań rynkowych (75 pb). Ocenił, że środowa decyzja RPP nie kończy cyklu zacieśniania polityki pieniężnej, a kolejne miesiące przyniosą dalsze podwyżki stóp.

Jego zdaniem do końca 2022 r. stopa referencyjna wzrośnie do 3,00 proc. „Nie sądzimy, aby kontynuacja pandemii i działania w ramach +tarczy antyinflacyjnej+ znacząco ograniczyły skalę wzrostu cen i oczekiwań inflacyjnych w średnim terminie. Średnioroczny wzrost cen konsumpcyjnych będzie w 2022 r. wyższy niż w 2021 r., a przejściowe obniżki akcyzy i VAT na energię nie ograniczą oczekiwań inflacyjnych gospodarstw domowych." - stwierdził ekonomista.

Lewiatan: najwyższe stopy procentowe od 2015 r. i najwyższe raty kredytów

Mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r., a co za tym idzie najwyższe raty zaciągniętych kredytów - zauważył w komentarzu ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. "Rada Polityki Pieniężnej nie mogła sobie pozwolić na brak podwyżki" - dodał.

Zielonka zwrócił uwagę w swoim komentarzu, że mamy najwyższe stopy procentowe od 2015 r., a co za tym idzie - najwyższe raty zaciągniętych kredytów.

"RPP nie mogła sobie pozwolić na brak podwyżki. Taka decyzja stałaby wprost w kontrze do działań rządu, który uruchamia od połowy grudnia tarczę antyinflacyjną" - ocenił ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan.

Jego zdaniem, bez jastrzębiego podejścia RPP, tarcza mogłaby w połowie przyszłego roku okazać się poważnym szokiem dla przedsiębiorców i obywateli, ponieważ czekałyby nas skokowe podwyżki cen usług i towarów.

"Wszystko wskazuje na to, że to nie ostatnia taka decyzja i kolejny rok zaczniemy również od podwyżek stóp, mając w perspektywie roku dojście do poziomu bliskiego 3 proc. Taki scenariusz mogą w naszej ocenie zatrzymać jedynie kolejne mikroszoki na rynkach światowych, w postaci np. nowych wariantów koronawirusa lub zdecydowanych działań rządów w walce z pandemią" - poinformował Zielonka.

Ocenił, że środowa decyzja RPP nie ma szansy wpłynąć na poziom grudniowych cen. "Scenariusz o najwyższej inflacji w grudniu – na poziomie 8,2 proc. ciągle pozostaje aktualny" - wskazał.

Ekspert zwrócił uwagę, że złoty po decyzji osłabił się, przekraczając ponownie 4,60 za jedno euro. "Wydaje się, że w kolejnych dniach nasza waluta, mimo wszystko będzie utrzymywała się poniżej wspomnianego wyżej poziomu" - podsumował ekspert Lewiatana.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wyższe stopy procentowe mają ograniczyć oczekiwania inflacyjne. "Kolejne miesiące przyniosą dalsze podwyżki"

0 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl