SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Minister zdrowia do prezesa RASP: okładka „Faktu” o zakrzepach po szczepionce to igranie na najniższych uczuciach

- Nie da się inaczej ocenić tej publikacji, jak tylko jako igranie na najniższych uczuciach i emocjach ludzkich - ocenił sobotnią okładkę „Faktu” minister zdrowia Adam Niedzielski w liście do Marka Dekana, prezesa wydającej dziennik spółki Ringier Axel Springer Polska.

Adam Nawałka na konferencji reprezentacji Polski, fot. Laczynaspilka.plArticle

W sobotnio-niedzielny numerze „Faktu” na pierwszej stronie napisano, że 50-letniej mieszkance Gdańska po przyjęciu szczepionki firmy AstraZeneca na covid-19 spuchła twarz. Kobieta trafiła do szpitala, lekarze podejrzewają u niej problemy zakrzepowe.

Na „jedynce” zamieszczono duży napis „Zakrzepy po szczepionce?!”, zdjęcie kobiety z negatywnymi objawami po szczepieniu i jej stwierdzenie „Omal nie umarłam!” oraz zapewnienie Michała Dworczyka, pełnomocnika rządu ds. szczepień przeciw koronawirusowi, że szczepionka AstraZeneca jest bezpieczena.

Niedzielski pisze do prezesa RASP

W poniedziałek minister zdrowia Adam Niedzielski skierował w tej sprawie list do Marka Dekana, prezesa firmy Ringier Axel Springer Polska. Podkreślił, że jest zbulwersowany sobotnią okładką „Faktu”.

- Za najwłaściwsze w dobie epidemii w Polsce i pandemii na świecie, redakcja uznała epatowanie możliwymi komplikacjami poszczepiennymi. W czasach gdy najskuteczniejszą linią obrony całego świata przed szerzącą się chorobą COVID-19 jest szczepienie, Fakt uznał za najwłaściwsze wzbudzenie przerażenia u swoich czytelników. Inaczej nie można bowiem oceniać sobotniej okładki z grafiką, jako żywo wyjętą z horrorów i tytułem „Zakrzepy po szczepionce?” - opisał Niedzielski.

Zwrócił uwagę, że „tytuł sugerujący poważny niepożądany odczyn poszczepienny u jednej z pacjentek nie został nawet poddany ocenie lekarskiej. Redakcja nawet nie pofatygowała się zweryfikować, czy objawy pacjentki spowodowane były szczepieniem. Dla redaktor naczelnej Faktu ważniejszym było wzbudzić sensację, przez co, jak mniemam zwiększyć sprzedaż sobotniego nakładu gazety. Nie da się inaczej ocenić tej publikacji, jak tylko jako igranie na najniższych uczuciach i emocjach ludzkich" - skomentował tę publikację szef resortu zdrowia w liście do Dekana.

Jak podkreślił, „tego typu publikacje prowadzą wprost do zahamowania procesu szczepień, a tym samym narażają szeroką grupę społeczną na utratę zdrowia, a być może i życia”. - Nie sądzę, żeby misją podległych Panu Prezesowi mediów było zniechęcanie ludzi do szczepień i granie zdrowiem Polaków dla celów stricte materialnych- - dodał.

Niedzielski zaznaczył, że dla niego praca dziennikarza to misja, tym bardziej ważna gdy mierzymy się z nieznaną wcześniej chorobą. - Nie wierzę i nawet nie chcę podejrzewać by Pana ocena pracy dziennikarzy była inna. Rozumiem aspekty finansowe działania koncernów, w tym koncernów medialnych, ale aspekt ten nie może nigdy wygrywać ze zdrowiem i życiem ludzi. Liczę, że jako prezes poważnej grupy medialnej i człowiek z olbrzymim doświadczeniem w świecie mediów, potrafi Pan właściwie reagować na naruszenia standardów etyki dziennikarskiej i ludzkiej - dodał minister zdrowia.

Naczelna „Faktu”: rozwiewamy wątpliwości dot. szczepionek

W sobotę redaktor naczelna „Faktu” Katarzyna Kozłowska w odpowiedzi na pytanie Wirtualnemedia.pl podkreśliła, że dziennik informuje dużo o zaletach szczepionek na koronawirusa.

- W naszej gazecie publikujemy infografiki, stale goszczą na naszych łamach eksperci i decydenci, którzy wypowiadają się na ten temat. Odpowiadamy na pytania czytelników i rozwiewamy wątpliwości, np. te dotyczące rzekomych czipów - wyliczyła. - Wielu ludziom może to wydawać się śmieszne, ale to sprawy, o które ludzie pytają, na które chcą znać odpowiedzi - dodała.

Dlaczego zatem na pierwszej stronie zamieszczono relację o skutkach ubocznych szczepienia? - Nie będziemy jako gazeta ukrywać przed czytelnikami tego, że jeden z preparatów budzi wątpliwości pod względem bezpieczeństwa. Proszę się nie spodziewać, że będziemy pisać o tym z perspektywy interesu koncernu farmaceutycznego czy rządu. Stoimy w tym przypadku po stronie zwykłego człowieka. Ta sprawa jest obecnie przedmiotem troski ekspertów i decydentów w wielu krajach - uzasadniła Kozłowska.

- Mam nadzieję, że od naszych decydentów usłyszymy coś więcej na ten temat niż tylko: „Unia zatwierdziła”. Ludzie tego oczekują. I że każdy taki przypadek problemów zdrowotnych występujących po otrzymaniu szczepionki zostanie szczegółowo zbadany. Ważna jest także rozmowa o tym, na jakie wsparcie mogą liczyć pacjenci w takich przypadkach. I czy w ogóle - podkreśliła. Zaznaczyła, że sobotnią okładkę skrytykowały osoby, które nie czytają „Faktu”.

Szefowa tabloidu zwróciła uwagę, że w sobotnio-niedzielnym numerze zamieszczono też wywiad z kardiologiem Jackiem Lewandowskim oraz jej felieton zatytułowany „Szczepienia muszą być pod nadzorem, a pacjenci zaopiekowani”, w którym oceniła: „Władza ma obowiązek przyjmować do wiadomości i skrupulatnie sprawdzać wszelkie niepokojące incydenty występujące w związku ze szczepieniami. A obywatele mają prawo je zgłaszać. Nikogo nie wolno lekceważyć. Niedopuszczalna jest sytuacja, którą opisuje dziś Fakt. Pacjentka się dusiła, a nie chciano przyjąć do wiadomości, w jakim jest stanie”.

Dziennikarze skrytykowali „Fakt”

Publikację „Faktu” krytycznie oceniło w sobotę wielu dziennikarzy aktywnych na Twitterze. - Skandaliczna okładka. Brak słów. Tak to nigdy z tego nie wyjdziemy - stwierdził Michał Kolanko z „Rzeczpospolitej”. - Ogromna NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ! Straszenie ludzi szczepionkami dla chwilowej sensacji. Szczególnie starszych, bo to oni w dużej mierze  kupują "Fakt". Media mają kluczową rolę w rzetelnym informowaniu o zdrowiu publicznym w czasie epidemii - napisała Joanna Miziołek z „Wprost”.

- Skomentuję to również tabloidowym językiem: Fakt właśnie zabił co najmniej kilka osób. Ci ludzie kupią dziś gazetę, przeczytają okładkę, nie pójdą na szczepienie Astrą a niedługo potem się zarażą. A w Fakcie co najwyżej komuś potrącą premię - napisał Maciej Bąk z Radia ZET. - Co to za pogmatwany umysł wpadł na taki pomysł?! Za coś takiego naczelny powinien wylecieć na kopach - ocenił Piotr Nisztor z „Gazety Polskiej”.

Adam Niedzielski na konferencji prasowej wyraził oburzenie „publikacją jednego z dzienników, który w sposób skandaliczny sugeruje niebezpieczeństwo szczepienia preparatem AstraZeneca”

- Myślę, że taka publikacja powinna być potępiona przez wszystkich dziennikarzy, przez całe środowisko i na szczęście widzę już tego bardzo wyraźne symptomy, ale myślę, że ta epidemia, którą mamy, nie może jej towarzyszyć takie skrajne, nieodpowiedzialne zachowanie dziennikarskie, epatujące lękiem, niepokojem, starające się straszyć wszystkich obecnych - stwierdził minister zdrowia.

Według danych ZKDP w styczniu br. średnie rozpowszechnianie płatne razem „Faktu” wynosiło 176 113 egz., po spadku rok do roku o 19,19 proc.

Natomiast portal internetowy Fakt.pl w lutym br. zanotował 9,32 mln użytkowników i 32,14 proc. zasięgu (według badania Mediapanel).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Minister zdrowia do prezesa RASP: okładka „Faktu” o zakrzepach po szczepionce to igranie na najniższych uczuciach

12 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Tak pytam
Opowiadanie w TV i na wiecach, że wirus nie jest groźny i nie ma się czego obawiać to igranie na jakich uczuciach? Gadanie z dumą, że ja się na grypę nie szczepię i tylko wykształciuchy się szczepią to promocja jakich uczuć?
odpowiedź
User
Trtet
Są dużo niższe uczucia np. okradanie suwerena, kłamanie , wmawianie, że ktoś jest na służbie, a w końcu ograniczanie praw rozporządzeniami i niszczenie gospodarki.
odpowiedź
User
SłuchaczX
Prezentowanie tezy na podstawie jednego niezweryfikowanego przypadku to wiecej niż cynizm.
odpowiedź