SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

UKE skontrolował tablety, połowa nie spełnia wymagań

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przeprowadził kontrolę rynku tabletów dostępnych na polskim rynku. Okazało się, że połowa skontrolowanych urządzeń nie spełniała wymagań formalnych lub technicznych.

Article

Kontrola UKE objęła przekrojowo cały rynek tabletów, a w szczególności skupiono się na zbadaniu tańszych urządzeń, które cieszą się zainteresowaniem najszerszego grona konsumentów. Kontrolerzy weryfikowali dokumentację tabletów i poprawność naniesienia na nich oznakowania zgodności CE. Przeprowadzali także badania laboratoryjne w zakresie wymagań określonych dla urządzeń radiowo nadawczych i nadawczo-odbiorczych oraz w zakresie wymagań kompatybilności elektromagnetycznej.

Regulator przypomina, że producent wprowadzający tablet do obrotu powinien przeprowadzić ocenę zgodności z wymaganiami, wystawić deklarację zgodności, nanieść oznakowanie CE, dołączyć do tabletu deklarację zgodności lub oświadczenie o spełnianiu wymagań, informację umożliwiającą identyfikację kraju lub obszaru geograficznego, na którym dane urządzenie może być wykorzystywane, a także informację umożliwiającą ustalenie zakończeń sieci publicznej, do których dane urządzenie może być dołączane.

>>> IDC: ponad 220 mln tabletów w 2013 roku, potem coraz słabsze tempo wzrostu

Procedurze kontrolnej poddano 104 wytypowane losowo tablety. Dodatkowo próbki 31 proc. kontrolowanych urządzeń poddano szczegółowym badaniom laboratoryjnym.

Żadnych nieprawidłowości nie stwierdzono jedynie przy 47 skontrolowanych tabletach (ok. 45 proc. ogółu). W 43 przypadkach podmioty odpowiedzialne za wprowadzenie tabletów do obrotu skutecznie usunęły stwierdzone w kontroli nieprawidłowości w taki sposób, aby urządzenia mogły pozostać w sprzedaży. Oznacza to, że docelowo w wyniku kontroli UKE udział tabletów spełniających wymagania osiągnął poziom ok. 87 proc.

Spośród pozostałych 14 tabletów, które nie spełniały wymagań, trzy zostały wycofane z rynku, a w dwóch przypadkach regulator wydał zakaz udostępniania. W stosunku do pozostałych 11 urządzeń nadano bieg postępowaniom administracyjnym.

Przeprowadzone pomiary wykazały, że znaczna część znajdujących się na rynku tabletów nie spełnia wymagań. Co więcej, badania laboratoryjne tych urządzeń wykazały, że nie spełniają one wymagań zasadniczych (dotyczących konstrukcji) i wymagają poprawy.

>>> Porównujemy iPada Air i iPada Mini 2 z innymi tabletami. Który najlepszy?

UKE informuje, że urządzenia, które nie spełniają wymagań zasadniczych w zakresie napięcia zaburzeń przewodzonych na zaciskach zasilania, mogą zakłócać pracę innych urządzeń podłączonych do tej samej sieci zasilającej. Zaburzenia przewodzone przenoszą się poprzez kable instalacji elektrycznej, a najczęściej objawiają się zakłóceniami w pracy odbiorników radiowych i telewizyjnych.

Z kolei urządzenia niespełniające wymagań zasadniczych w zakresie natężenia pola zaburzeń mogą zakłócać pracę innych urządzeń działających w otoczeniu takiego urządzenia. Zaburzenia promieniowane docierają do innych urządzeń pracujących w otoczeniu w postaci fal elektromagnetycznych. Mogą one zakłócać, a w niektórych przypadkach wręcz uniemożliwiać prawidłowe funkcjonowanie innych urządzeń wykorzystujących komunikację radiową.

UKE poddał kontroli tablety m.in. takich marek jak Acer, Asus, Colorovo, Overmax, FreeMe, Samsung, Lenovo, Kiano, Manta, NTT System, Platinet, Goclever, Prestigio, Tracer i Yarvik.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: UKE skontrolował tablety, połowa nie spełnia wymagań

3 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
pavv
Które to tablety były wadliwe to już nie łaska poinformować?
odpowiedź
User
Mieczysław
@pavv To chyba oczywiste - tablety ze strefy budżetowej, czyli zwykle od 100 do 600 zł, które prędzej nadają się jako wymyślna deska do krojenia czy podkładka pod mięso do ubicia, niż do normalnych zastosowań tabletów, czyli multimediów, internetu.
Są robione jak najtaniej, byle tylko cebulaki kupowały. A to, że produkt jest badziewny - to już inna sprawa. Którą się nie przejmują.
Jeśli chce się kupić jakąkolwiek elektronikę - tablet, smartphone, laptop, komputer, telewizor, cokolwiek, to wydajmy na sprzęt jakiejś dobrej, znanej firmy, która MOŻE i CHCE zapewnić jakość i przyjemność użytkowania. Wtedy jest dużo mniejsza szansa, że produkt na jaki trafimy to bubel.
odpowiedź
User
nie bredź
Mieczysław- ty to pewnie tez z lewego sortu jesteś...
odpowiedź