Jesteś z branży mediów, marketingu i PR? Obserwuj nas na LinkedIn.
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała komunikat dotyczący skarg widzów i słuchaczy. Tym razem szczegółowo wyjaśniła, w jaki sposób należy składać zgłoszenia i jak wygląda ich późniejsze rozpatrywanie.
"Skargi widzów i słuchaczy są jednym z najważniejszych narzędzi nadzoru nad rynkiem medialnym. Wpływają one na podejmowane działania kontrolne oraz regulacyjne" – podkreśla regulator. KRRiT zaznacza, że każde zgłoszenie jest analizowane pod kątem zgodności treści z ustawą o radiofonii i telewizji oraz standardami ochrony odbiorców.
Komunikat pojawia się w czasie sporu dotyczącego sposobu rozpatrywania przez KRRiT skarg na Republikę. W piątek Rada zarzuciła Telewizji Polskiej przekazywanie "zmanipulowanych informacji" i sugerowanie, że regulator nie podejmuje interwencji w sprawach zgłaszanych przez widzów. "To nieprawda" – stwierdziła KRRiT.

Skargi rozpatrywane według kolejności wpływu
W komunikacie Krajowa Rada precyzuje, jakie informacje muszą znaleźć się w prawidłowo sporządzonej skardze. Zgłaszający powinien podać swoje imię i nazwisko oraz adres korespondencyjny albo e-mail. Należy też wskazać nadawcę i program, którego dotyczy zgłoszenie.
Istotne jest podanie dokładnej daty i godziny emisji kwestionowanego materiału oraz opisanie, na czym – zdaniem skarżącego – polegało naruszenie prawa albo warunków koncesji.
Takie wymagania KRRiT wskazuje również na swojej stronie internetowej, gdzie zaznacza, że w przypadku skargi na konkretną audycję niezbędne są dane umożliwiające identyfikację przekazu, w tym data i godzina emisji.
Rada zapewnia teraz, że po otrzymaniu zgłoszenia spełniającego wymogi formalne "niezwłocznie" kontaktuje się z nadawcą, prosząc go o przekazanie zapisu audycji oraz oficjalnego stanowiska. Następnie materiał jest analizowany pod kątem ewentualnego naruszenia ustawy o radiofonii i telewizji. W kontekście ostatniego sporu istotne jest inne zastrzeżenie KRRiT. Regulator podkreśla, że audycje są analizowane chronologicznie, zgodnie z kolejnością wpływu skarg.

Po zakończeniu analizy do autora zgłoszenia wysyłana jest informacja o podjętych działaniach. W zależności od ustaleń nadawca może natomiast otrzymać upomnienie, wezwanie do zaprzestania naruszeń albo informację o wszczęciu postępowania administracyjnego zmierzającego do nałożenia kary. KRRiT zapewnia również, że autor skargi jest informowany o podejmowanych przez urząd działaniach.
To istotne w świetle niedawnych słów członka Rady prof. Tadeusza Kowalskiego. Jak opisywaliśmy w Wirtualnemedia.pl, w październiku mówił on w TVP Info o przewlekłości postępowań dotyczących Republiki. Wskazywał przykład własnej skargi złożonej 16 marca w sprawie przekazów stacji dotyczących programu SAFE. Podkreślał, że mimo zakończenia monitoringu sprawa nadal nie została rozstrzygnięta.
Kowalski zgodził się wówczas ze stwierdzeniem, że nad Republiką istnieje "parasol ochronny". Jego zdaniem miałby on polegać m.in. na przewlekłości procedur i odwlekaniu decyzji.

W nowym komunikacie Rada zwraca też uwagę na ustawowe terminy. W przypadku audycji radiowych i telewizyjnych przewodniczący KRRiT może nałożyć karę finansową w ciągu roku od naruszenia. W przypadku dostawców usług VOD termin wynosi dwa lata.
Jednocześnie nadawcy mają obowiązek przechowywania nagrań audycji, reklam i innych przekazów przez 28 dni od ich rozpowszechnienia. W tym czasie regulator może zażądać materiału źródłowego.
Spór zaczął się od relacji TVP Info o Republice
Piątkowe oświadczenie KRRiT było poprzedzone relacją TVP Info sprzed siedziby regulatora. Reporter Bartłomiej Bublewicz mówił w czwartek, że Krajowa Rada dysponuje narzędziami do reagowania na naruszenia ze strony nadawców, ale – jego zdaniem – nie korzysta z nich w przypadku Republiki.

W trakcie wejścia na żywo jego relację zakłócił reporter Republiki Michał Gwardyński. Dziennikarz stacji Tomasza Sakiewicza wszedł w kadr i zarzucił TVP okłamywanie widzów, nazywając ją "antypolską szczujnią".
Dzień później KRRiT oświadczyła, że każdą skargę traktuje priorytetowo, a przewodnicząca Rady dr Agnieszka Glapiak uruchomiła działania wyjaśniające zarówno wobec TVP, jak i Republiki. Dotyczą one relacjonowania przez obie stacje wydarzeń przed Trybunałem Konstytucyjnym 16 i 17 października.
Według danych KRRiT w pierwszej połowie 2026 roku do regulatora wpłynęło 1485 skarg. Na ich podstawie uruchomiono 197 postępowań wyjaśniających. Najwięcej dotyczyło TVP, Republiki, Polsatu i TVN.
W tym okresie KRRiT skierowała do nadawców 44 wezwania lub upomnienia oraz wydała 13 decyzji o nałożeniu kar na łączną kwotę 327 tys. zł. Jedna z tych decyzji dotyczyła Republiki. Jak opisywaliśmy wcześniej, w całym 2025 roku Republika była natomiast najczęściej karanym nadawcą – otrzymała 10 kar na łączną kwotę 157,5 tys. zł. Część decyzji dotyczyła m.in. emisji treści nawołujących do nienawiści lub przemocy.










