Spięcie Marcina Mellera z youtuberem w centrum Warszawy. "Puściły mi nerwy"

Prowadzący kanał "Konfitura" na YouTube nagrywał kierowców, którzy chcieli ominąć korek, wjeżdżając na ścieżkę rowerową. Zrobił tak również znany dziennikarz Marcin Meller.

Rafał Badowski
Rafał Badowski
Udostępnij artykuł:
Spięcie Marcina Mellera z youtuberem w centrum Warszawy. "Puściły mi nerwy"
Marcin Meller wulgarnie do youtubera, gdy ten zablokował drogę.

Twórca popularnego kanału na YouTube "Konfitura" (141 tys. subskrybentów i filmy przekraczające nawet milion wyświetleń) Marcin Szewczuk rejestrował w sobotę na wąskiej ulicy w centrum Warszawy nietypową sytuację.

Kierowcy dostarczający towar do sklepów blokowali ruch na jezdni. W tym czasie inni prowadzący omijali ich, jadąc drogą rowerową. Szewczuk stanął na ścieżce, uniemożliwiając im jazdę niezgodną z przepisami.

Kierowcy reagowali oburzeniem. Jednym z nich okazał się dziennikarz Marcin Meller, który najpierw pytał youtubera, po co tam stoi, uniemożliwiając kierowcom przejazd po ścieżce rowerowej.

Marcin Meller: cóż, puściły mi nerwy

Następnie Meller odezwał się do Szewczuka słowami: "Kawał ch*** z ciebie". Po chwili, gdy rowerzysta przejechał obok jego samochodu, rzucił jeszcze: "kawał tępego ch*** i zadowolonego z siebie debila".

Rowerzyści blokują drogę

Dziennikarz następnego dnia odniósł się do tej sytuacji w serwisie X. Przyznał, że do niej doszło, choć nie przeprosił za swoje słowa.

"Drogie dzieci! Nie należy przeklinać w miejscach publicznych, nawet jak człowieka szlag trafia. Cóż, puściły mi nerwy, ale czasem i oaza spokoju ma kryzys. Tak czy siak – jako rowerzysta i kierowca w jednym – wiem że trzeba jakoś razem życ w mieście. Pokój ludziom dobrej woli" – skomentował całą sytuację na Facebooku.

Ostatnio opisywaliśmy też inną sytuację, która wydarzyła się podczas prowadzenia samochodu. Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek wystąpił w podcaście "Duży w Maluchu", w którym kierował autem podczas rozmowy. Na filmie można zobaczyć, jak nie ustąpił pierwszeństwa pieszej.


Polityk najpierw, jeszcze podczas rozmowy na żywo, bagatelizował całe zejście. Jednak po tym, jak poddano go krytyce w mediach społecznościowych, potwierdził całą sytuację. Jak się wyraził, gotów jest poddać się karze, jak wszyscy, którzy łamią przepisy.

"Zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym obowiązują wszystkich. Ostateczna ocena należy jednak do Policji. Wszyscy jesteśmy równi wobec prawa. Jeżeli miało miejsce wykroczenie, nie uchylam się od odpowiedzialności" – napisał Waldemar Żurek.

PRACA.WIRTUALNEMEDIA.PL

NAJNOWSZE WIADOMOŚCI

Polscy politycy jak Trump. Tak atakowali dziennikarzy [analiza]

Polscy politycy jak Trump. Tak atakowali dziennikarzy [analiza]

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

Republika sprzedaje reklamy bez pośredników. Najdroższe za ponad 10 tys. zł

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

KRRiT żąda wyjaśnień. Chodzi o zmiany w kanale TVP

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

Nowa redaktor naczelna Energetyka24. Zastąpi Jakuba Wiecha

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje
Materiał reklamowy

Egipt dla aktywnych – polecane wycieczki i sportowe atrakcje

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię

"Must Be The Music" od trzech tygodni na antenie. Znamy widownię