SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

TVN: KRRiT ma nieobiektywny i niestaranny raport o relacjach TVN24, przygotował go współpracownik TV Trwam

TVN nie zgadza się ze stanowiskiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, że w relacjach TVN24 z wydarzeń w dniach 16-18 grudnia ub.r. propagowano działania sprzeczne z prawem. Stacja uważa, że KRRiT oparła swoją decyzję na „skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym na zlecenie Rady przez osobę związaną z Telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu”.

Adam Pieczyński, fot. Cezary Piwowarski/TVNArticle

W poniedziałek Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji poinformowała, że na posiedzeniu w miniony czwartek zdecydowała o nałożeniu 1,48 mln zł kary na TVN. Powód? Według regulatora relacje w TVN24 z wydarzeń w dniach 16-18 grudnia ub.r. naruszyły artykuł 18 ust. 1 i 3 ustawy o radiofonii i telewizji poprzez propagowanie działań sprzecznych z prawem i sprzyjanie zachowaniom zagrażającym bezpieczeństw.

16 grudnia po południu posłowie PO i Nowoczesnej zaczęli blokować mównicę w sali plenarnej Sejmu. Przed budynkiem szybko zebrali się manifestujący, którzy próbowali uniemożliwić posłom wyjazd z terenu parlamentu (ostatecznie posłom udało się wyjechać późną nocą). W kolejne dni przed Sejmem i Pałacem Prezydenckim odbywały się liczne protesty środowisk opozycyjnych.

KRRiT poinformowała, że zleciła analizę relacji najważniejszych stacji telewizyjnych z tych wydarzeń. W komunikacie nie poinformowano, które konkretnie fragmenty relacji w TVN24 propagowały działania sprzeczne z prawem i sprzyjały zachowaniom zagrażającym bezpieczeństw.

Kilka godzin po publikacji decyzji firma TVN poinformowała, że nie zgadza się z zarzutami KRRiT i złoży apelację od nałożonej kary. - TVN stwierdza kategorycznie, że w dniach kryzysu parlamentarnego między 16 a 18 grudnia 2016 dziennikarze TVN24 nie działali aktywnie, nie kreowali atmosfery poparcia dla wydarzeń, lecz relacjonowali w możliwie najpełniejszy sposób wydarzenia, co jest podstawowym zadaniem dziennikarstwa informacyjnego - podkreślił nadawca w komunikacie.

- Przedstawianie faktów - zgodnych lub niezgodnych z prawem - nie może być traktowane jako namawianie do jakichkolwiek działań, tak jak pokazywanie przebiegu i skutków wypadku drogowego nie jest propagowaniem naruszania zasad bezpieczeństwa w ruchu drogowym - stwierdził Adam Pieczyński, dyrektor pionu informacji w TVN.

Nadawca ocenia, że „oskarżenia sformułowane przez KRRiT opierają się na skrajnie nieobiektywnym i niestarannym raporcie sporządzonym na zlecenie Rady przez osobę związaną z Telewizją Trwam i Wyższą Szkołą Kultury Medialnej w Toruniu”.

Według firmy w tym raporcie „opisano tylko wybrane w sposób tendencyjny fragmenty nadawanego programu, aby udowodnić z góry postawioną tezę”. - Nie uwzględniono na przykład faktu, że w programie TVN24 szeroko relacjonowano i transmitowano wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, przedstawicieli władz Sejmu, klubu parlamentarnego PiS i rządu. Najbardziej jaskrawym przejawem tendencyjności jest brak odnotowania faktu, iż wszystkie publiczne wypowiedzi Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego były w czasie wydarzeń 16-18 grudnia 2016 transmitowane na żywo oraz wielokrotnie cytowane i powtarzane - podkreśla TVN.

Firma dodaje, że w raporcie nie wskazano ani jednego przypadku przekłamania lub błędu rzeczowego w relacjach TVN24.

Według danych Nielsen Audience Measurement w listopadzie  br. TVN24 zanotowała 3,90 proc. udziału w rynku oglądalności.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: TVN: KRRiT ma nieobiektywny i niestaranny raport o relacjach TVN24, przygotował go współpracownik TV Trwam

33 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
LOL
TVN24 w każdym swoim niusie szczuje i podjudza przeciw PiSowi. Nie jest to stacja informacyjna tylko medialna przybudówka PO i nawet się z tym nie kryją. Może powinni zmienić nazwę na TVPO24?
odpowiedź
User
Maciej konserwatywny
To próba zmuszenia TVN24 do wspierania "dobrej zmiany" w takim stopniu, jak partyjna TVPiS.
odpowiedź
User
Maciej konserwatywny
To nic innego jak próba zmuszenia TVN24 do wspierania "dobrej zmiany" w takim stopniu jak partyjna TVPiS.
odpowiedź