SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

PiS wyhamowało prace nad ustawą abonamentową. „Projekt narzucony przez Jacka Kurskiego”

Prawo i Sprawiedliwość wstrzymało pracę nad ustawą o uszczelnieniu abonamentu RTV. Nowelizacja nie zostanie przegłosowana przed sejmowymi wakacjami, a w konsekwencji wprowadzenie jej w życie w tym roku jest niemożliwe. - Ktoś w PiS zorientował się, że to kukułcze jajo - komentuje dla Wirtualnemedia.pl członek Rady Mediów Narodowych, Juliusz Braun.

Jacek Kurski, prezes TVP - fot. akpa Article

Projekt nowelizacji ustawy abonamentowej został przygotowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zakłada, że aby uszczelnić pobór abonamentu od klientów płatnej telewizji, dostawcy tej usługi - czyli sieci kablowe i platformy cyfrowe - będą przekazywali Poczcie Polskiej ich podstawowe dane (imię i nazwisko, adres zamieszkania i korzystania z usługi, PESEL lub inny numer potwierdzający tożsamość, data zawarcia umowy). Zaraz po wejściu w życie przepisów mają dostarczyć całe bazy swoich użytkowników, a potem informować o nowych umowach.

Ponadto operatorzy mają zawiadomić klientów o konieczności zarejestrowania posiadanych telewizorów i udostępnić im odpowiedni formularz. Poczta Polska - odpowiadająca za pobór abonamentu - zweryfikuje, którzy klienci płatnej tv nie zarejestrowali telewizorów lub nie regulują tej daniny i jeśli nie są zwolnieni z tego obowiązku, będzie wysyłała upomnienia i podejmowała postępowania egzekucyjne.

Pierwsze czytanie projektu odbyło się w czwartek 8 czerwca. Przy poparciu posłów głównie z PiS i sprzeciwie PO, Nowoczesnej i Kukiz ’15 skierowano go do pracy w komisji kultury i środków przekazu. Jednak komisja nie zajęła się jeszcze tym projektem. Na posiedzeniach w zeszłym tygodniu rozpatrywała m.in. sprawozdania Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji oraz Rady Mediów Narodowych za ub.r., a w przyszłym tygodniu ma zająć się uchwałami z okazji rocznic historycznych. Ostatnie posiedzenie Sejmu przed przerwą wakacyjną zaplanowano w dniach 18-21 lipca. Jeśli komisja do tego czasu nie zaakceptuje projektu nowelizacji ustawy abonamentowej, najwcześniej będzie on mógł zostać uchwalony w połowie września (kolejne posiedzenie Sejmu odbędzie się od 12 do 15 września. W takim przypadku, dodając miesięczne vacatio legis, nowe przepisy wejdą w życie najwcześniej w połowie października.

Nowelizację wstrzymano, bo PiS obawia się spadku poparcia społecznego?

Według „Gazety Wyborczej” prace nad uchwaleniem nowelizacji zostały wstrzymane, ponieważ PiS obawia się, że jej wejście w życie może spowodować spadek poparcia dla partii. Polacy są bowiem mocno niechętni wobec płacenia abonamentu.

Posłowie PiS, z którymi rozmawialiśmy, potwierdzają nieoficjalnie informacje o zamieszaniu, jakie w partii wywołał projekt nowelizacji. - Ten projekt został nam narzucony przez Jacka Kurskiego, któremu zależało na szybkim wpływie pieniędzy z abonamentu do telewizyjnej kasy. W pewnym momencie jednak zorientowaliśmy się, że wszyscy dookoła są przeciw. Zamiast więc zjadać tę żabę, postanowiliśmy przesunąć prace najwcześniej na jesień - mówi nam jeden z posłów PiS.

- To jest bardzo prawdopodobne, że ktoś w Prawie i Sprawiedliwości poszedł wreszcie po rozum do głowy - dodaje Juliusz Braun, członek Rady Mediów Narodowych, były prezes TVP. - Ten projekt był od początku skazany na porażkę, bo był niedopracowany. Jeden przykład: Cyfrowy Polsat miałby przekazać Poczcie Polskiej bazę swoich abonentów, liczącą 2,5 mln osób. Tymczasem Poczta nie jest i jeszcze długo nie będzie gotowa na przyjęcie takiej bazy w formie elektronicznej, a gdyby przekazać je w formie papierowej – to powstaje pytanie, kto miałby to przeglądać? Jak wprowadzać? A to tylko jeden z operatorów. Wreszcie ktoś w PiS zorientował się, że to kukułcze jajo - podkreśla Braun.

Projekt uszczelniania abonamentu skrytykował też publicznie w czerwcu Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej” i „Gazety Polskiej Codziennie”, członek zarządu Telewizji Republika. Podczas spotkania z ministrem finansów i rozwoju Mateuszem Morawieckim, do którego doszło  w ramach zjazdu klubów „Gazety Polskiej”, Sakiewcz nie ukrywał, że nie podoba mu się dodatkowe finansowanie publiczne dla TVP. - Będziecie ratować miliardami telewizję publiczną, a macie Telewizję Republika, która może mieć nawet dziesięć kanałów za jedną setną tych pieniędzy - mówił. I dalej: - Kolejna danina, czyli skutecznie ściągany abonament, zrodzi tylko bunt społeczny. Jest to niebezpieczne. Wspomni pan moje słowa: „czarne marsze to będzie nic w porównaniu z protestem, który może wybuchnąć przy zbiorze daniny".

Zdaniem naszych rozmówców, Tomasz Sakiewicz dał wówczas publicznie wyraz temu, co od miesięcy wypowiadali członkowie partii w prywatnych rozmowach.

Dotacje z budżetu dla TVP i Polskiego Radia

Co dalej będzie z abonamentem? - W połowie lipca Sejm zaczyna wakacje - do tego czasu z pewnością nie będzie uchwalone uszczelnienie abonamentu. A jesienią - zobaczymy - podsumowuje Juliusz Braun.

- Sądzę, że po wakacjach nie wrócimy do sprawy, ominiemy etap uszczelniania abonamentu i za półtora roku uchwalimy nową, całościową ustawę. Do tego czasu być może partia będzie wspomagała TVP i PR dotacjami z budżetu - mówi nam anonimowo jeden z posłów PiS.

Na początku czerwca do komisji kultury i środków przekazu skierowano też poselski projekt, który zakłada zastąpienie abonamentu RTV przez dotację budżetową. Jej wysokość ma wynieść 750 mln zł rocznie, przy czym autorzy projektu zaznaczyli, że może być wyższa lub niższa. Przy czym taka dotacja prawdopodobnie zostałaby uznana za pomoc publiczną, więc wymaga notyfikacji przez Komisję Europejską, co znacznie opóźni wprowadzenie jej w życie.

Z kolei Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przygotowuje już nową ustawę abonamentową, zgodnie z którą danina na media publiczne ma być pobierana powszechnie od każdej osoby płacącej podatek dochodowy lub składki na KRUS. Piotr Gliński stwierdził, że w takim przypadku opłata abonamentowe będzie wynosić ok. 8 zł miesięcznie. Takie przepisy również muszą zostać notyfikowane przez Komisję Europejską, więc najwcześniej zostaną wprowadzone z początkiem 2019 roku.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: PiS wyhamowało prace nad ustawą abonamentową. „Projekt narzucony przez Jacka Kurskiego”

26 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
PRL-PiS
Bolszewicy z PiS tak czy siak będą płacić za putinowską propagandę polityczną Kurskiego naszymi pieniędzmi z podatków. Srebrniki za kłamstwa i manipulacje jak za czasów Gierka wg. słów Wildsteina i Cywińskiego, za cyrk wg. Glińskiego i za chamstwo Urugwajczyka Cejrowskiego - wzór patriotów płaci podstki nie Polsce!
70 34
odpowiedź
User
tdt
Po przegranych PiS prezesem telewizji powinien zostać Palikot dla równowagi.
47 38
odpowiedź
User
Kaczyński post homo sovieticus
Media publiczne i prorządowe mamy w Polsce podobne do tych na Białorusi i w Rosji. Wynika to z tego że Kaczyński mentalnie jest postkomunistycznym kacykiem przesiąkniętym sowieckimi wzorcami. On realnie nie ma nic wspólnego z Europą, nie zna języków, nie zna ani przeciętnych europejczyków ani żadnych polityków europejskich, nie jeździł tam, nie oglądał miast ani zabytków. Nic nie wie o Europie i stąd dystans, obawa a nawet strach. Woli wzorce sobie znane czyli wschodnie. Dlatego z Kaczyńskim najpierw będziemy w Unii drugiej prędkości, a potem przez Kaczyńskiego poza Unią Europejską.
80 32
odpowiedź
User
Ała
Mają u mnie malutki plusik za to, że dali sobie z pustych łbów wybić tą ustawę.
Ale jak mogli wpaść na taki bezsens, to pozostaje tajemnicą.
Rządzenie PiS polega na tym, że co rusz wpadają na odlotowe pomysły (jak ten z abonamentem lub ten z przekazywaniem Kontroli Skarbowej codziennie wyciągów z konta spółek), a potem podnosi się lament, że to wierutna bzdura i prace nad ustawą stają w komisji (ale bez formalnego zakończenia, zawsze mogą odżyć). No chyba, że coś dotyczy stołków. Wtedy PiS idzie jak burza i patrzy tylko na koryto.
53 32
odpowiedź
User
rozbawiony lemingami z PO
Szkoda, że to się ciągle opóźnia. Wierzyłem PISowi, że szybko zrobi porządek z uszczelnieniem ściągalności abonamentu. Aczkolwiek wciąż nie tracę nadziei i wciąż wierzę PiSowi, że jeśli nie w tym roku, to przynajmniej w przyszłym roku porządek zostanie zrobiony i całe społeczeństwo - bez względu na to, czy mu się to podoba, czy nie - zostanie zmuszone do wspierania mediów publicznych.

W XXI wieku silne media publiczne są bardzo potrzebne, bo za dużo się rozmnożyło głupawej komercji, która powoduje zgubny wpływ na ludzi. Są potrzebne ogólnodostępne media publiczne, które będą udowadniały, że istnieje inna, lepsza droga. Na mediach publicznych spoczywa olbrzymia odpowiedzialność za kształtowanie postaw patriotycznych, kulturalnych i religijnych naszego społeczeństwa, przekazywanie dobrych, starannie wyselekcjonowanych informacji - to jest ta potęga mediów publicznych, która nie może zaniknąć. Dzięki abonamentowi media publiczne nie musiałyby być uzależnione od reklamodawców, nie musiałyby schlebiać masowej widowni poprzez produkcje typu "M jak miłość" czy Gala Disco Polo. Byłoby więcej treści dla intelektualnej elity (takich treści na szczęście ani w TVP, ani w PR nie brakuje, ale mogłoby być jeszcze więcej!). Co więcej, dzięki powszechnemu abonamentowi można byłoby znacząco zredukować ilość reklam, co sprawiłoby, że oglądanie TVP czy słuchanie PR byłoby o wiele przyjemniejsze. Nikt mnie nie przekona, że media publiczne powinno się zlikwidować. Jeśli ktoś nic nie znajduje ciekawego dla siebie w ofercie Polskiego Radia czy Telewizji Polskiej, problemu powinien szukać przede wszystkim w sobie...
57 96
odpowiedź