SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Polityk PO wyszedł z „Minęła 20”. „To partyjna propaganda, nie dziennikarstwo” (wideo)

Gość środowego wydania programu publicystycznego TVP Info „Minęła 20” europoseł Platformy Obywatelskiej Adam Szejnfeld poczuł się urażony wstępem jaki przed rozmową przedstawił prowadzący Michał Rachoń. - To partyjna propaganda, a nie dziennikarstwo. Nie będę brał w tym udziału, z szacunku do widzów, ale nie z szacunku do pana - stwierdził polityk i opuścił miejsce nagrania.

"Minęła 20", fot. screen TVP Info Article

Program „Minęła 20” prowadzą na zmianę Michał Rachoń i Adrian Klarenbach. Ten drugi zazwyczaj od razu po zakończeniu „Gościa Wiadomości” wita się z widzami, przedstawia temat i gości oraz przechodzi do rozmowy. Z kolei Michał Rachoń, zanim rozpocznie właściwą część programu, wygłasza wprost do kamery kilkuminutowe wprowadzenia.

Tak było też w środę. Rachoń zaczął od tego, że Rafał Trzaskowski - kandydat na prezydenta Warszawy z ramienia Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej - zarzucił Patrykowi Jakiemu, startującemu na ten urząd z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, że „pieniędzy na najważniejsze priorytety dla Polski, w tym na politykę spójności będzie dużo, dużo mniej i wiemy, że będzie połączone wydawanie unijnych pieniędzy z kwestią praworządności. Za wybryki PiS i za wybryki Patryka Jakiego wszyscy będziemy musieli zapłacić”.

Dziennikarz stwierdził, że „politycy Platformy Obywatelskiej od dawna intensywnie zabiegali o to, aby Polska jak najszybciej znalazła się pod unijnym pręgierzem”. Jako dowód domagania się przyspieszenia tego procesu przypomniano wypowiedź Michała Boniego w Parlamencie Europejskim. Rachoń powiedział o Bonim: „niegdyś tajny współpracownik bezpieki pod ps. Znak, dzisiaj eurodeputowany tej partii”. Chwilę później dodał, że debaty na temat praworządności w Polsce zostały wywołane „takimi jak ten donosami polityków Platformy Obywatelskiej i nie tylko”.

W budynku Parlamentu Europejskiego na rozmowę cały czas czekali dwaj eurodeputowani Adam Szejnfeld (PO) i Zbigniew Kuźmiuk (PiS). Podpięci do mikrofonów oczekiwali przed kamerą TVP, aż gospodarz „Minęła 20” zacznie zadawać im pytania. Jednocześnie w słuchawce słyszeli, co Michał Rachoń mówił w warszawskim studiu. Przed rozmową widzowie obejrzeli prześmiewczą sondę nagraną na ulicach Krakowa, w której reporter TVP pytał mieszkańców, co poseł ziemi krakowskiej Rafał Trzaskowski zrobił dla tego miasta.

W końcu prowadzący przedstawił gości i zapytał europosła PO o budżet unijny. - Najpierw ja mam pytanie do pana: jakim prawem wystąpienia eurodeputowanych, posłów wybranych w wolnych demokratycznych wyborach, określa pan pojęciem „donosy”. Przed chwilą tak pan powiedział - skierował do Michała Rachonia europoseł PO Adam Szejnfeld.

- Robię to prawem, które nazywa się prawem wolności mediów i będę się tego trzymał - odpowiedział politykowi dziennikarz TVP Info. - To ja panu powiem, jeżeli pan się trzyma prawa wolności mediów: od piętnastu minut tu czekamy na tę rozmowę, ale od piętnastu minut mam nieprzyjemność słuchania tego, co pan tam opowiada. Chcę powiedzieć, że to jest partyjna propaganda, a nie dziennikarstwo. I chce powiedzieć, że ja w tym nie będę brał udziału. Żegnam pana i przepraszam bardzo widzów, z dużym szacunkiem do widzów, ale nie z szacunkiem do pana. Żegnam pana - stwierdził Szejnfeld.

Prowadzący nie reagował na monolog Szejnfelda i cały czas zadawał mu to samo pytanie. Eurodeputowany odpiął mikrofon, wstał z miejsca i odszedł sprzed kamery. W trakcie dalszej rozmowy z posłem Zbigniewem Kuźmiukiem gospodarz „Minęła 20” także używał określeń typu  „donosy na Polskę” w stosunku do polityków opozycji.

- Przed chwilą naszym gościem był Adam Szejnfeld. Ale Adam Szejnfeld z partii „obywatelskiej” najwyraźniej nie jest w stanie przyjąć do wiadomości, że publicyści mają prawo do własnego zdania i że własne zdanie dziennikarza może różnić się od zdania polityka Platformy Obywatelskiej - zakończył Michał Rachoń.

Według danych Nielsen Audience Measurement w marcu br. średnia oglądalność minutowa TVP Info wynosiła 224 012 widzów, a udział stacji w rynku oglądalności - 3,21 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Polityk PO wyszedł z „Minęła 20”. „To partyjna propaganda, nie dziennikarstwo” (wideo)

41 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
gość
No a czego oczekiwał - występowanie w tym programie od dawna już nie ma żadnego sensu.
odpowiedź
User
rozbawiony socjalistami z piSSu
Faktycznie. Po co się Szejnfeld zdecydował na występ w partyjnym kanale? Prawdziwi Polacy + funkcjonariusz prowadzący przecież zawsze mają rację, nigdy się nie mylą i nie potrzebują rozmówców zakłócających delektowaniem się postrzeczywistością.
odpowiedź
User
Eee
PO TO DNO... SAME PRZYGUPY Z GRZESIEM NA CZELE
odpowiedź
User
IQ
Gdzie są pytasz?
Poszły na nagrody dla misiewiczy w nierządzie?
35 34
odpowiedź
User
conf
Faktycznie. Po co się Szejnfeld zdecydował na występ w partyjnym kanale? Prawdziwi Polacy + funkcjonariusz prowadzący przecież zawsze mają rację, nigdy się nie mylą i nie potrzebują rozmówców zakłócających delektowaniem się postrzeczywistością.


to po "wuj" przychodzi jak mu się pytania nie podobają.: ) Za co niby taki obrażony ... za prawdę ? Boni nie był TW ? A jak Thun i reszta peowskiej targowicy głosowała w PE w sprawach polskich ?? Prawda po prostu boli : ) Ile miało być już tych peowskich kabaretów jak to przestają przychodzić do tvp - a pozniej następnęgo dnia dalej widzę ich zadowolone gęb. - trochę logiki. Nie chcecie przychodzić - nikt nie zmusza , a widz oceni
odpowiedź