SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Wzrosła produkcja przemysłowa. "Początek roku może być dla przemysłu lepszy niż koniec 2020 r."

GUS podał w poniedziałek, że produkcja przemysłowa w grudniu wzrosła o 11,2 proc. rdr, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 4,4 proc. Produkcja przemysłowa wyrównana sezonowo w grudniu wzrosła rdr o 7,1 proc., a mdm wzrosła o 0,5 proc.

fot. Shutterstock.comArticle

Przemysł przechodzi przez drugą falę pandemii w bardzo dobrej kondycji, a wyniki eksporterów są lepsze niż oczekiwano. Dane napływające w styczniu wskazują, że początek tego roku może być nawet lepszy niż schyłek ub.r. - ocenia w poniedziałek PKO BP.

Jak zauważa w swojej analizie PKO BP, to najsilniejszy wzrost od października 2017 r. (PKO: 8,0 proc. rdr.; kons.: 3,3 proc. rdr.) po wzroście o 5,4 proc. rdr. w listopadzie ub.r. Wzrosty produkcji objęły 28 z 34 branż przemysłu. Po odsezonowaniu produkcja wzrosła o 0,5 proc. miesiąc do miesiąca (oraz 7,1 proc. rdr., wobec 3,8 proc. rdr. w listopadzie 2020 r.). Po ostatnim miesiącu minionego roku poziom produkcji znalazł się 2,9 proc. powyżej poziomu sprzed pandemii.

"Poziom produkcji (odsez.) kolejny miesiąc z rzędu kontynuuje marsz na północ (...). Dane potwierdzają, że przemysł jest kołem zamachowym gospodarki, w znacznym stopniu łagodzącym negatywny wpływ restrykcji pandemicznych na zagregowany popyt" - ocenia ekonomista Zespołu Analiz Makroekonomicznych PKO BP Michał Rot.

Według analityka przemysł przechodzi przez drugą falę pandemii w bardzo dobrej kondycji, a wyniki eksporterów "są o wiele lepsze niż powszechnie oczekiwano jeszcze pół roku temu".

"Silne wzrosty produkcji w branżach m.in. elektronicznej, wyr. elektrycznych kolejny raz potwierdzają istotną rolę międzynarodowych łańcuchów produkcji w kształtowaniu wyników nie tylko przemysłu, ale także całej światowej gospodarki. Dane wysokiej częstotliwości napływające w styczniu (m.in. zużycie energii elektrycznej, ruch drogowy w Polsce i w Niemczech) pokazują, że początek 2021 może być nawet lepszy niż imponująca końcówka 2020" - wskazuje Rot.

Opierając się na napływających danych z gospodarki oraz swoich danych kartowych, PKO BP szacuje, że dynamika PKB obniżyła się w IV kwartale 2020 r. do -2,4 proc. rdr. wobec -1,5 proc. rdr. w okresie lipiec-wrzesień 2020 r.

"W piątek poznamy wstępny szacunek PKB za 2020 – spodziewamy się, że recesja w Polsce była relatywnie płytka, a PKB w całym 2020 spadł o 2,6 proc." - zauważa Michał Rot. Wskazuje przy tym na skuteczność tarcz antykryzysowych w osłonięciu m.in. krajowego rynku pracy. W rezultacie "gospodarka zajęła dogodne miejsce w dołkach startowych i czeka na sygnał do startu" - twierdzi analityk. Dodaje, że takim sygnałem byłoby istotne złagodzenie lub całkowite zniesienie ograniczeń wprowadzonych ze względu na pandemie wraz z postępowaniem procesu szczepień.

W ocenie PKO BP najnowsze dane GUS są neutralne dla Rady Polityki Pieniężnej. Analitycy banku przewidują, że RPP z dalszymi decyzjami "poczeka zapewne do marcowej projekcji inflacji: oprócz przebiegu pandemii i procesu szczepień ważny wtedy będzie m.in. poziom i trend kursu walutowego" - zauważają.

Pekao: istnieje wciąż przestrzeń do kontynuacji wzrostów produkcji przemysłowej

 

Istnieje wciąż znacząca przestrzeń do kontynuacji wzrostów produkcji przemysłowej, zwłaszcza w obszarze dóbr konsumenckich nietrwałych i dóbr inwestycyjnych, gdzie równie dynamicznego odbicia nie obserwowaliśmy - wskazali analitycy Banku Pekao komentując dane GUS.

Jak zaznaczyli analitycy Pekao, jest to najwyższa dynamika wzrostu produkcji przemysłowej od października 2017 i jednocześnie drugi najlepszy wynik dekady.

"Aby uświadomić sobie, jak niesamowitym jest to osiągnięciem, warto przypomnieć, że jeszcze w kwietniu 2020 r. produkcja spadała o 24,6 proc. rdr. Wahnięcie na dynamice produkcji jest zatem szybsze i większe niż w okresie wychodzenia z globalnej recesji w latach 2009-2010" - wskazał Piotr Bartkiewicz, ekspert Departamentu Analiz Makroekonomicznych Banku Pekao.

W jego ocenie, na tak dobry wynik grudnia złożyło się kilka czynników: korzystniejsza różnica dni roboczych (+2 rdr wobec +1 rdr w listopadzie) i ich układ (taki, jak w 2015); niska baza z poprzedniego roku – produkcja w grudniu 2019 r. spadła o ok. 3 proc. mdm po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych; niesłabnący popyt na wyroby przemysłowe na całym świecie, o czym świadczą zarówno oceny koniunktury zagranicą, jak i dane o większej częstotliwości z polskiej gospodarki.

"W samym grudniu 2020 r. produkcja wzrosła o 0,5 proc. mdm po wyłączeniu czynników sezonowych i kalendarzowych, co przedłuża serię wzrostów mdm i pozwala poziomowi produkcji mościć się komfortowo na linii trendu sprzed pandemii" - napisali.

Według analityków Pekao, powrót poziomu produkcji do trendu sprzed pandemii oznacza, że na poziomie całego sektora ożywienie już się zakończyło.

"Co ciekawe jednak, wyniki szczegółowe wskazują na to, że na poziomie branż obraz wcale nie jest tak jednoznaczny. Produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych była w ostatnich miesiącach najjaśniejszym punktem polskiego przemysłu i jej poziom jeszcze w listopadzie był o ponad 10 proc. wyższy niż przed pandemią. Oznacza to, że istnieje wciąż znacząca przestrzeń do kontynuacji wzrostów produkcji przemysłowej, zwłaszcza w obszarze dóbr konsumenckich nietrwałych i dóbr inwestycyjnych, gdzie równie dynamicznego odbicia nie obserwowaliśmy" - wskazali.

Według Bartkiewicza, w 2021 roku prawdopodobna jest rotacja wydatków konsumpcyjnych w głównych gospodarkach, od dóbr trwałych z powrotem do usług.

Jak wskazał, sam IV kwartał 2020 kończymy ze wzrostem produkcji przemysłowej o 4,7 kw/kw, co jest drugim najlepszym wynikiem w historii (po III kwartale 2020 r).

"Co mówi to o perspektywach wzrostu PKB w końcówce roku? Nic nowego – nasze prognozy (spadek PKB o 2,2 proc. rdr w IV kwartale 2020 i o 2,6 proc. w całym roku) zakładały już bardzo dobry wynik produkcji przemysłowej, a niespodzianki w danych z przemysłu i budownictwa się nawzajem zrównoważyły" - wyjaśnił ekspert Pekao.

PIE: dobre wyniki przemysłu na koniec zeszłego roku

Sektor przemysłowy osiągnął dwucyfrowy wzrost w grudniu 2020 r., także kolejne miesiące powinny przynosić dobre wyniki przetwórstwa, zwłaszcza w branżach nastawionych na eksport - ocenia w poniedziałek Polski Instytut Ekonomiczny.

Jak zauważa analityk PIE Jakub Rybacki, zgodnie z poniedziałkowymi danymi Głównego Urzędu Statystycznego dynamika produkcji przemysłowej w grudniu 2020 r. wzrosła z 5,9 proc. do 11,2 proc. w ujęciu rok do roku, a więc "znacznie powyżej" mediany rynkowych prognoz na poziomie 8,3 proc.

"Bardzo wysoki wzrost po części wynika z dodatkowych 2 dni roboczych względem ubiegłego roku – efekty kalendarzowe podniosły łączną dynamikę o ponad 4 pp. Niemniej, nawet po ich pominięciu widzimy wyraźną poprawę produkcji zarówno w przypadku dóbr konsumpcyjnych, jak i inwestycyjnych" - czytamy.

Analityk zwraca również uwagę na "bardzo dobre" wyniki eksporterów, wskazując, że zamówienia eksportowe wzrosły w listopadzie o 20,7 proc. rdr., podczas gdy łączny portfel był większy o 15,1 proc. "W efekcie popyt zagraniczny będzie napędzał aktywność sektora na początku roku" - ocenia Rybacki.

Pod koniec zeszłego roku produkcja najmocniej wzrosła wśród producentów elektroniki (39,3 proc.), sprzętu elektrycznego (39,1 proc.) i tworzyw sztucznych. Według analityków przewaga tych sektorów nad pozostałymi branżami najprawdopodobniej utrzyma się także w kolejnych miesiącach.

"Prognozujemy, że przemysł dalej osiągać będzie 4-5 proc. wzrost na początku bieżącego kwartału, pomimo niesprzyjających efektów sezonowych. W marcu wynik będzie dwucyfrowy z uwagi na niską bazę porównawczą" - przewiduje analityk PIE.

"Spodziewamy się dobrej kondycji eksportu. Dynamikę powiększać będzie też produkcja sektora energetycznego. Prawdopodobnie odbijać też będzie aktywność MSP – dotychczas odbudowa w tym segmencie jest wolniejsza względem dużych przedsiębiorstw" - podsumowuje Rybacki.

ING: wyniki produkcji w grudniu powyżej oczekiwań

Wyniki produkcji w grudniu były powyżej oczekiwań rynkowych - wskazali ekonomiści ING Banku Śląskiego komentując dane GUS. Ich zdaniem gospodarka szybko dostosowuje się do nowych warunków działania.

Jak zaznaczyli eksperci ING Banku Śląskiego, przemysł kontynuuje trend wzrostowy. W grudniu tempo wzrostu przyspieszyło do 11,2 proc. rdr wobec 5,4 proc. rdr w listopadzie. "Rynek oczekiwał 8,3 proc., my więcej niż konsensu tj. 9,0 proc. rdr, ostateczny odczyt przerósł nasze oczekiwania, ale nie był tak wysoki jak najwyższe prognozy w konsensusie. Po oczyszczeniu z sezonowości tempo wzrostu w ujęciu miesiąc do miesiąca m wyniosło 0,5 proc. wobec 1,2 proc. mdm w listopadzie" - wskazali.

Ich zdaniem, rajdowi przemysłu w górę po dołku w II kwartale 2020 r. sprzyja utrzymująca się dobra koniunktura w Azji i relatywnie dobra sytuacja przemysły w Niemczech. Produkcji w Polsce sprzyja także przesunięcie popytu z niedostępnych usług na dobra trwałego użytku. W grudniu dodatkowo zadziałał efekt niskiej bazy z grudnia 2019 r. i korzystny układ dni roboczych.

Ekonomiści wskazali, że dane szczegółowe wg działów PKD pokazują, że największe wzrosty odnotowano w działach eksportowych, takich jak produkcja komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych, urządzeń elektrycznych, wyrobów z gumy i tworzyw sztucznych, wyrobów z drewna, mebli. W podziale na dobra konsumpcyjne/inwestycyjne widać mocne odbicie popytu konsumpcyjnego na towary, ale lepiej wygląda również popyt inwestycyjny.

Solidnie przyspieszyła produkcja dóbr konsumpcyjnych trwałych do 30,2 proc. rdr w grudniu wobec 7,7 proc. rdr w listopadzie. Odbicie kontynuuje produkcja dóbr inwestycyjnych. W grudniu wzrosła o 9,8 proc. rdr wobec 7,3 proc. rdr wzrostu w poprzednim miesiącu - podali.

Dodali, że to kolejny po dobrych danych produkcji budowlano-montażowej indykator poprawy popytu inwestycyjnego.

Jak zaznaczyli eksperci ING, zanany jest już komplet najważniejszych miesięcznych danych z polskiej gospodarki w grudniu. Wszystkie zaskoczył na plus. Rynek pracy pozostaje silny, odbudowuje się budownictwo, rośnie produkcja w przemyśle. Ujemne wyniki notuje ostatnio wprawdzie sprzedaż, ale spadki są mniejsze od oczekiwań, a ograniczeniem dla wzrostu wydatków konsumpcyjnych wydają się być bariery administracyjne, a nie ograniczenia budżetowe gospodarstw domowych.

Wskazali, że w IV kwartale 2020 r. ilość zachorować na Covid jest wielokrotnie większa niż wiosną, ale nasz indeks zamrożenia gospodarki wskazuje, że restrykcje związane z drugą falą pandemii w Polsce były o jakieś 1/4-1/2 mniej uciążliwe niż wiosną. "Ale rośnie odporność gospodarki na kolejne ograniczenia" - ocenili.

Dodali, że wedle ich szacunków, w IV kwartale 2020 r. spadek PKB w ujęciu kwartał do kwartału wyniósł tylko ok. 1/10 tego co w II kwartale 3030 r. Dane za grudzień i cały IV kwartał 2020 pokazują, że gospodarka szybko dostosowuje się do nowych warunków działania.

"Szacujemy, że w ujęciu rdr PKB w 4 kw 2020 spadł około 2,5-2,8 proc., podobnie jak w całym 2020 o 2,8 proc. Pomimo ujemnego wyniku, byłby on prawie dwukrotnie lepszy niż oczekiwania formułowane wiosną" - wskazali.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Wzrosła produkcja przemysłowa. "Początek roku może być dla przemysłu lepszy niż koniec 2020 r."

1 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Grom
no popatrz co te pisiory wyprawiają.Mtylko zła Kmińska i świetny Gross opowiadający jw 357 jak to polacy mordowali starsztch braci w wierze. Będą mieli 3 kadencję
odpowiedź