SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Dziennikarze na twitterowym „bazarku wyborczym” aluzyjnie podawali wyniki głosowania

Przez całą niedzielę wielu dziennikarzy aktywnych na Twitterze w aluzyjny sposób podawało szacunkowe wyniki wyborów parlamentarnych. Poszczególne partie symbolizowały zazwyczaj nazwy produktów dostępnych na „bazarku”. Niektórzy dziennikarze sugerowali, na kogo zagłosowali.

Shutterstock.com Article

Już rano pierwsze prognozy wyborcze podali m.in. politolog Norbert Maliszewski i dziennikarz „Gazety Polskiej Codziennie” Samuel Pereira. - Wymśl(o)ny przepis na 1 śniadanie? 42 pistacje, 16 pomidory, 13 ciasteczek, 8 muszek i 5 petruszek. Z tego sałatka pistacjowa 265 - napisał Maliszewki. - Uwaga - to raczej dopalacz niż rozsądny przepis, poczekajmy z przepisami co najmniej do obiadu, wtedy wspólnie zrobimy sobie masterchef'a:) Jeszcze raz - nie traktujmy przepisów z dni poprzednich, ze śniadania zbyt poważnie - taka moja intencja (przypominam tekst z piątku:) - zaznaczył w kolejnych wpisach.

- Ploty sondażowego bazarku: 10 tys. klientów wzięło 42 pistacje, 16 ośmiorniczek, 13 ciasteczek, 8 muszek i 5 franków. Byłaby histeria :) Ploty dotyczą rozmów bazarkowych sprzed weekendu. Pomidorków Razem z arbuzami trochę nakupiono, ale handlarz mówił, że niewystarczająco - stwierdził Pereira.

Wraz z upływem godzin podobnych wpisów dziennikarzy i komentatorów politycznych pojawiało się coraz więcej, zwłaszcza po kolejnych komunikatach Państwowej Komisji Wyborczej dotyczących frekwencji. PiS najczęściej symbolizowały pistacje i spis treści, PO - pomidory i ośmiorniczki, Kukiz ’15 - ciasteczka, Nowoczesną - pertruszki i franki, Korwin - muszki, PSL - rolnicy, a Zjednoczoną Lewicę - zlew.

Przypomnijmy, że w analogiczny sposób dziennikarze omijali ciszę wyborczą podczas tegorocznych wyborów prezydenckich.

- Tak dla porządku: na razie wszystkie bazarowe informacje to podpucha albo głupie żarty. Cennik jeszcze nie został  zawieszony. :-) - tonował nastroje w niedzielę po godz. 13 Stanisław Janecki. - Pierwsze zbiorcze ceny z bazarków z całej Polski z 13 spłyną do centrali ok 14 prawdopodobnie - twierdzi znajomy przedstawiciel izby obrachunkowej ;-) - napisał Wojciech Wybranowski. - Przed 16 nie warto wierzyć jakimkolwiek przeciekom - ocenił Marcin Duma, prezes IBRiS.

Duże poparcie dla PiS w pierwszych cząstkowych wynikach sondażu wyborczego - realizowanego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu - tłumaczono wysoką frekwencją na Podkarpaciu, gdzie ta partia i jej kandydaci w wyborach prezydenckich zawsze osiągają bardzo dobre wyniki. - Na razie Podkarpacie absolutnie górą - skomentował po godz. 15 Tomasz Lis.


Za to po godz. 19 większość dziennikarzy była już przekonana, że w ciągu ostatnich dwóch godzin głosowania wyniki niewiele się zmienią. - No to wielki skręt w prawo - stwierdził Tomasz Lis. - 6 warzyw w sałatce. Niesamowite jest to jak konserwatywni są Polacy. Jest moc i nadzieja - ocenił Bartosz Marczuk. Inni podawali wyniki procentowe już z podziałem mandatów poselskich.

Niektórzy dziennikarze sugerowali, na którą partię oddali głos w wyborach. - Uczyniłem krok w kierunku #średniowiecze tłumy „Wiosna średniowiecza” czy jakoś tak - relacjonował Cezary Gmyz. - No dobrze, spełniłem swój obywatelski obowiązek, zabiłem demokrację kartką wyborczą ;-) - napisał Wojciech Wybranowski.

Do aluzyjnych doniesień dziennikarzy o wynikach głosowania żartobliwie odniosło się na swoim profilu poznańskie lotnisko.


Według sondażu exit poll przeprowadzonego przez Ipsos dla TVP, TVN i Polsatu w niedzielnych wyborach PiS uzyskał 39,1 proc. głosów, PO - 23,4 proc., Kukiz ’15 - 9 proc., Nowoczesna - 7,1 proc., Zjednoczona Lewica - 6,6 proc., PSL - 5,2 proc., Korwin - 4,9 proc., a Razem - 3,9 proc.

Z kolei według badania late poll z 90 proc. komisji PiS otrzymał 37,7 proc. głosów, PO - 23,6 proc., Kukiz ’15 - 8,7 proc., Nowoczesna - 7,7 proc., Zjednoczona Lewica – 7,5 proc., PSL - 5,2 proc., Korwin - 4,9 proc., a Razem - 3,9 proc.

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Dziennikarze na twitterowym „bazarku wyborczym” aluzyjnie podawali wyniki głosowania

7 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
Gie
Przecież hashtag bazarek został ztrollowany. Ludzie zaczęli wypisywać bzdury i ciężko było stwierdzić kto pisze prawdę. To jeszcze raz potwierdza że w dobie internetu cisza wyborcza to fikcja.
21 9
odpowiedź
User
pavv
Trzęśli tyłkami, a przecież tłiter znajduje się poza Polską podobnie jak Pejsbuk i można pisać jasnym i zrozumiałym językiem.
12 12
odpowiedź
User
omg
żal ten cały bazarek. kto to jest "swetry"? :D ciszy wyborczej nie potrafią uszanować...
13 14
odpowiedź
User
jalo9
Ale sprytnie. Ale niepokornie. Ale dokopali systemowi. Wicie rozumicie. Chyba trzeba będzie pożyczyć sobie błazeńską czapeczkę od RAZa by być trendy.
14 10
odpowiedź
User
RN
żenujące zdziwienie dziennikarzy, że Polska jest konserwatywna. PO ponad 20 latach konkordatu i religii w szkole, to 2 pokolenia zindoktrynowanej młodzieży.
13 10
odpowiedź