SzukajSzukaj
dołącz do nas Facebook Google Linkedin Twitter

Tomasz Wróblewski nowym redaktorem naczelnym tygodnika „Wprost”

Tomasz Wróblewski został nowym redaktorem naczelnym tygodnika „Wprost” (AWR „Wprost), zastępując na tym stanowisku Sylwestra Latkowskiego. Poinformował o tym rano wydawca pisma, chociaż jeszcze w piątek dementował doniesienia na ten temat.

Tomasz Wróblewski, fot. Beata Jarzębska Article

W komunikacie przesłanym do portalu Wirtualnemedia.pl podano, że wydawca powierzył Wróblewskiemu „zadanie wzmocnienia wizerunku „Wprost” jako najbardziej opiniotwórczego polskiego tygodnika oraz promotora przedsiębiorczości i liberalizmu gospodarczego, co zawsze było jednym z fundamentów linii redakcyjnej tygodnika”.

- Tomasz Wróblewski jest jednym z najbardziej doświadczonych redaktorów na polskim rynku wydawniczym, a jednocześnie sprawnym menadżerem, z którego porad i doświadczenia jako wydawca wielokrotnie korzystałem. Był zaangażowany w tworzenie, zarówno od strony dziennikarskiej, jak i zarządczej, wielu projektów prasowych, m.in. wprowadzenia na rynek polskiej edycji „Newsweeka”. Imponująca jest jego wiedza o prasie zagranicznej, i rozwiązaniach edytorskich jakie stosują najbardziej prestiżowe pisma na świecie. Doskonale porusza się w tematyce gospodarczej i problematyce międzynarodowej. Nie wątpię, że to właśnie połączenie wszystkich kompetencji, cech i doświadczenia, które powinien mieć naczelny najbardziej opiniotwórczego polskiego tygodnika - mówi Michał M. Lisiecki, prezes AWR „Wprost”, wydawca tygodnika „Wprost”.

 - Po 15 latach wracam do Wprost z pełnym przekonaniem, że ta marka i ten  zespół  mogą  tworzyć tygodnik z którym identyfikować będą się najbardziej przedsiębiorczy Polacy – wiecznie poszukujący i otwarci na świat”-  mówi Tomasz Wróblewski, nowy naczelny „Wprost”. Pierwszy numer pod jego redakcją ukaże się 30 marca br. Jego zastępcą w redakcji tygodnika został Bartosz Marczuk.

Informacje o tym, że Tomasz Wróblewski może zastąpić Sylwestra Latkowskiego na posadzie naczelnego krążyły już od kilku tygodni. W miniony piątek, że tak się wkrótce stanie napisał portal wPolityce.pl. - Spekulacje i domysły konkurencji dementujemy. Plotek i spekulacji, zwłaszcza ws. kadrowych, jak zwykle nie komentujemy - podał wówczas wydawca „Wprost” na swoim fanpage’u facebookowym. - Jeśli będzie o czym informować - na pewno poinformujemy - dodał (więcej na ten temat).

Sylwester Latkowski był redaktorem naczelnym „Wprost” od stycznia 2013 roku. Kierując tygodnikiem, mocno postawił na rozwój działu śledczego (jego szefem jest Michał Majewski), czego efektami był szereg szeroko komentowanych publikacji o nieprawidłowościach polityków i innych osób publicznych.

Najgłośniejszymi były ujawnione w czerwcu ub.r. nagrania podsłuchanych rozmów czołowych polityków i biznesmenów (po pierwszym tekście w redakcji tygodnika interweniowali funkcjonariusze ABW, próbując odebrać Latkowskiemu komputer z nagraniami) oraz niedawny cykl tekstów o mobbingu w pracy (tygodnik ujawnił jako winnego takich praktyk m.in. byłego szefa „Faktów” Kamila Durczoka, co zakończyło się potwierdzeniem przez specjalną komisję TVN trzech przypadków molestowania i mobbingu oraz odejściem Durczoka ze stacji).

W lutym ub.r. tygodnik „W Sieci” opisał problemy z prawem Sylwestra Latkowskiego w latach 90. zakończone pobytem w więzieniu, nazywając go „byłym gangsterem”, na co Latkowski zareagował zapowiedzią pozwu. W zeszłym tygodniu sąd pierwszej instancji oddalił pozew wydawcy „Wprost” przeciw dziennikarzom „W Sieci”, orzekając, że w ich tekstach nie doszło do naruszenia dóbr osobistych Latkowskiego.

Tomasz Wróblewski ostatnio był publicystą tygodnika „Do Rzeczy”, należącego jak „Wprost” do PMPG Polskie Media. Tworzył także własny projekt internetowy pod nazwa: tocowazne.pl. Wcześniej był m.in. redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej”, „Dziennika Gazety Prawnej” oraz „Newsweek Polska”. Jako wiceprezes i dyrektor zarządzającym grupy Polskapresse odpowiadał za nowe projekty wydawnicze. W przeszłości był także związany z tygodnikiem „Wprost”. Jest wykładowcą Collegium Civitas.

Bartosz Marczuk ostatnio był publicystą ”Rzeczpospolitej”. Wcześniej pełnił w tym dzienniku funkcję zastępcy redaktora naczelnego. Był także kierownikiem działu Kraj w „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Jest absolwentem socjologii Uniwersytetu Warszawskiego oraz studiów doktoranckich Ekonomia Pracy w Instytucie Pracy i Spraw Socjalnych. Jako społeczny doradca ministra pracy był współtwórcą Rządowego Programu Polityki Rodzinnej. Jest stałym komentatorem zagadnień ekonomicznych i z zakresu polityki społecznej w mediach..

W styczniu 2015 roku średnia sprzedaż ogółem „Wprost” wynosiła 43 554 egz., o 21,09 proc. mniej niż rok wcześniej (według danych ZKDP - zobacz wyniki wszystkich tygodników opinii).

Newsletter WirtualneMedia.pl w Twojej skrzynce mailowej

Dołącz do dyskusji: Tomasz Wróblewski nowym redaktorem naczelnym tygodnika „Wprost”

26 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiek z postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
ekspert
niezłe jaja
38 10
odpowiedź
User
Veggie
mam mieszane uczucia, bo Latkowski to jakaś charakterystyczna postać a Wróblewski to dyżurny autorytet, który ma wiedzę, owszem, ale niespecjalnie kojarzy mi się z jakimś spektakularnym sukcesem (zrobił Newsweek, który jest niezłym brukiem, bawił się w PTT, który był klapą, choć on się odżegnywał).
Problem jest taki, że mam wrażenie, iż Latkowski został zdjęty po czyjejś interwencji, np. jakiegoś prawnika o gębie konia albo innych, których dotykały teksty.
Moje wątpliwości - z jednej strony za Latkowskiego było ostro i bezkompromisowo, a z drugiej niska jakość tekstów i generalnie wrzucanie granatu do szamba. Przykładowo tekst z Fibakiem - bardzo ważny temat, ale bardzo słabo udokumentowany i koszmarnie napisany przez panią Rigamonti. Czyli coś jest,ale nie wiadomo co. Klasyczny przykład słabego dziennikarstwa, w kraju anglosaskich dyskwalifikacja.
Potem afera podsłuchowa. Spisanie treści taśm i wrzucenie ich na papier nie ma nic wspólnego z dziennikarstwem. Taśmy mogły być podstawą do śledztwa ale nie ich efektem.
Potem plotkarski materiał o Durczoku, który lubi porno ze zwierzętami i wciąga koks. To wszystko było głośne, hałaśliwe ale niezbyt dobre. Jedyny pożytek był z tego materiału o mobbingu i molestowaniu Durczoka.
Tak więc Latkowski miał swoje plusy, był bezkompromisowy itd., ale mnie jako czytelnika nie przekonał, a nawet lekko odrzucał. A mimo to trochę mi szkoda.
64 16
odpowiedź
User
Medioznaffca
Latkowski nadepnął na odcisk grubym miśkom, a ci zaczęli wydzwaniać do wydawcy?
65 19
odpowiedź