SzukajSzukaj
dołącz do nasFacebookGoogleLinkedinTwitter

Scholz&Friends Warszawa: pająk z reklam Netii nie jest kopią Lucas the Spider, inspiracja to nie plagiat

- Znamy i podziwiamy Lucasa, a naszym zamiarem nigdy nie było kopiowanie tej postaci. Ostateczny efekt prac jest rezultatem wielu inspiracji a przede wszystkim naszą autorską, abstrakcyjną propozycją - komentuje Anna Koszur z agencji Scholz&Friends Warszawa, która przygotowała nową kampanię reklamową Netii z animowanym pająkiem w roli głównej. Według ekspertów z branży reklamowej trudno mówić o plagiacie. Argumentują, że mowa o jednej ikonie, która nawet jeśli wzorowana jest na istniejącej postaci, to już bardziej na zasadzie bliskiej inspiracji, niż dosłownego kopiowania.

Dołącz do dyskusji: Scholz&Friends Warszawa: pająk z reklam Netii nie jest kopią Lucas the Spider, inspiracja to nie plagiat

44 komentarze
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Wirtualnemedia.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Jeżeli którykolwiekz postów na forum łamie dobre obyczaje, zawiadom nas o tym redakcja@wirtualnemedia.pl
User
nie każde dziecko ma oczy na pół głowy
A Staniszewski to nie mógłby też elokwentnie w googlach znaleźć jakiegoś zdjęcia skakuna, który rzekomo jakże podobny jest do pająka netii/s&f? Byłoby wiarygodniej. Mi się jakoś nie udało, dlatego uprzejmie proszę.
odpowiedź
User
daltonista
Znajdź różnice? Byłoby ciężko.

fakt, nie widzę różnicy za bardzo
odpowiedź
User
duży może więcej
Niestety nawet polskie prawo chroni plagiatorów. Znam człowieka, który przegrał sprawę przeciwko jednej z firm ubezpieczeniowych. Wymyślił dla nich ubezpieczenie, Ci zmienili kilka słów, dodali drobiazgi zachowując unikatowy pomysł autora i podpisali się pod produktem. Sąd Najwyższy który na końcu analizował skargę kasacyjną w tej sprawie (co i tak jest rzadkością w Polsce, ale ten człowiek toczył walkę wytrwale przez kilkanaście lat) ostatecznie uznał, że inspiracja (która w realu okazała się prawie kopią 1:1 z lekką zmianą słów) jest dozwolona, a autor tworząc projekt i tak sam by tego nie wdrożył na rynek bez pomocy jakiejś firmy ubezpieczeniowej, więc w sumie nie ma problemu. Taki wyrok może też potem być używany do uzasadnienia wydawania wyroków w innych sprawach, więc to jest tym bardziej przykre. W przypadku tego pająka na całe szczęście nie powtórzyli jego charakterystycznych ruchów, w tym ruchu gałek ocznych, ale wyglądem rzeczywiście pojechali w niektórych ujęciach. Szkoda, że nie stać ich na coś więcej...


Mówiąc krótko: duży może kraść cudze pomysły, jeśli tylko ofiary nie stać na ich realizację?
Rozumiem, że jak się ukradnie samochód sąsiadowi, który akurat nie ma kasy na benzynę, to wszystko jest ok, w rozumieniu SN? Brawo.
odpowiedź
<